Kreml: żądania terytorialne Estonii są nieakceptowalne


Estoński znaczek pocztowy poświęcony rocznicy podpisania układu pokojowego w Tartu.

Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow oznajmił dziś, że Rosja uważa żądania terytorialne Estonii za nie do przyjęcia i nie może się z nimi zgodzić. Skomentował w ten sposób wypowiedzi polityków z Tallina na temat układu pokojowego zawartego w 1920 r. w Tartu między Estonią a Rosją Sowiecką.

Poprzedniego dnia szef MSZ Estonii Urmas Reinsalu oznajmił, że nie widzi perspektyw ratyfikowania z Rosją traktatu granicznego ze względu na rozbieżności dotyczące układu z Tartu. W podobnym tonie wypowiedział się też Henn Põlluaas, szef estońskiego parlamentu. Uznał on, że rosyjska aneksja estońskich terytoriów niczym nie różni się od okupacji i aneksji Krymu i że Estonia nie ma roszczeń terytorialnych wobec Rosji, ale chce, aby powróciły do niej „jej terytoria”.

– Nieuznanie układu pokojowego z Tartu tak naprawdę oznacza nieuznanie Republiki Estońskiej. Jest on aktem urodzenia naszego państwa i jedną z najważniejszych podstaw naszej państwowości – napisał Põlluaas w Facebooku.

Wcześniej o terytoriach, których Rosja nie zwróciła Estonii, wspomniał też wicepremier i minister spraw wewnętrznych Mart Helme.

Przedstawiciele estońskich władz zareagowali w ten sposób na niedawną wypowiedź Siergieja Bielajewa, dyrektora II Departamentu Europejskiego MSZ Rosji. Dyplomata w wywiadzie udzielonym agencji RIA Nowosti kilka razy stwierdził, że traktat z Tartu jest nieważny.

Zdaniem Moskwy jego ustalenia straciły ważność po przyłączeniu Estonii do ZSRR, w roku 1940. Wtedy to ziemie na wschodnim brzegu Narwy i w rejonie peczorskim w obwodzie pskowskim, które Estonia uzyskała w wyniku układu z Tartu, przypadły Sowietom.

Z powodu tego sporu Estonia jest jedynym państwem NATO, które nie ratyfikowało traktatu granicznego z Rosją i była ostatnim z państw bałtyckich, które po rozpadzie ZSRR podpisało z Moskwą porozumienie o granicy. Punktem sporu był m.in. tekst estońskiej preambuły, w której znalazł się zapis odwołujący się do deklaracji parlamentu Estonii z 1992 roku, mówiącej o „bezprawnej aneksji” Estonii przez ZSRR.

Estonia określiła wielkość strat poniesionych podczas „sowieckiej okupacji”

ii, cez/belsat.eu wg PAP, ria.ru, inf. wł

Zobacz też
Komentarze