Kościół katolicki na Białorusi pomaga poszkodowanym w protestach

Dyrektor Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski ks. Leszek Kryża podkreśla, że pomoc jest udzielana bez względu na światopogląd i wyznanie.

Ks. Kryża powiedział, że mimo niewpuszczenia zwierzchnika białoruskich katolików abpa Kondrusiewicza na Białoruś, Kościół katolicki w tym kraju funkcjonuje normalnie. Podkreślił, że w ostatnim czasie w sposób szczególny wspiera tych, którzy ucierpieli w czasie zamieszek.

– Stara się organizować dla nich pomoc materialną, zwłaszcza dla tych, którzy stracili pracę lub muszą płacić mandaty, aby zarówno oni, jak i ich dzieci mogli przeżyć ten trudny czas. Niesienie pomocy potrzebującym, to nasz chrześcijański obowiązek – zaznaczył.

Dodał, że Kościół katolicki na Białorusi modli się nie tylko o powrót abpa Kondrusiewicza, ale także o pokojowe rozwiązanie protestów.

– Zarówno tam, jak i w Polsce, organizowane są msze św. w intencji Białorusi. Od początku incydentów codziennie o godz. 20. Białorusini przebywający w naszej Ojczyźnie oraz wielu Polaków łączy się duchowo na wspólnej modlitwie różańcowej w intencji Białorusi – dodał.

Na pokojowym rozwiązaniu sytuacji na Białorusi zależy wszystkim kościołom i wyznaniom w tym kraju – powiedział ks. Kryża.

Katolicy stanowią na Białorusi 14,5 proc. społeczeństwa. Wśród katolików są potomkowie Polaków oraz Białorusini, Rosjanie, potomkowie Niemców czy mieszkańcy byłych republik radzieckich.

Watykan interweniował w sprawie białoruskiego metropolity Kondrusiewicza

Na Białorusi posługuje obecnie ponad 70 kapłanów z Polski. Jeden z nich, w ostatnim czasie, dostał od władz zakaz odprawiania Mszy św. Kościół katolicki zazwyczaj wnioskuje o przedłużenie pobytu dla polskich księży na rok, ale od lat pobyt jest przedłużany na pół roku, trzy miesiące albo wcale. Żaden duchowny, który nawet gościnnie odwiedza Białoruś, nie ma prawa stanąć przed ołtarzem bez zgody instytucji pełnomocnika ds. religii i narodowości.

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości