Konflikt w Yad Vashem: Putin mówi, Zełenski milczy, Dudy nie ma

Witalij
Portnikow
Władimir Putin z główny rabin Rosji Berl Lazar w 70 rocznicę wyzwolenia nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau. Muzeum Żydowskie w Centrum Tolerancji w Moskwie, 27 stycznia 2015 r. Zdjęcie – Metzel Mikhail / TASS / Forum

Czy na uroczystościach w Jerozolimie w ogóle powinien przemawiać Władimir Putin – przywódca państwa, które po dziesięcioleciach od klęski III Rzeszy znów rozpętuje wojnę w Europie?

75. rocznica wyzwolenia Auschwitz przez Armię Czerwoną stała się – co brzmi szalenie smutno – zarzewiem nowego konfliktu w Europie Środkowej. Podczas uroczystości w Izraelu wystąpi Władimir Putin. Organizatorzy nie zgodzili się jednak na przemówienia innych planujących przemówienia prezydentów – Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego.

W związku z tym Andrzej Duda zrezygnował z wizyty w Izraelu. Wołodymyr Zełenski weźmie udział w uroczystościach, chociaż w wywiadzie dla izraelskiej prasy nie ukrywał, że wolałby tam również wystąpić.

Nieznane okoliczności

Formalnie do izraelskich organizatorów nie można mieć żadnych pretensji. Występują jedynie przywódcy głównych państwa koalicji antyhitlerowskiej i Niemiec. Nie można przy tym jednak zapominać, że reprezentowana przez Władimira Putina Rosja nie jest Związkiem Radzieckim.

Uszakow: Putin będzie w Yad Vashem głównym gościem

Dlatego logika Zełenskiego i Dudy jest w pełni zrozumiała. Polska to państwo, na którego terytorium rozpoczęła się II wojna światowa. Także obozy zagłady – w tym Auschwitz – hitlerowscy umieścili właśnie na terenie Polski. A większość Żydów, którzy zginęli w Holokauście, była obywatelami Polski i mieszkańcami trzech republik radzieckich – Ukrainy, Białorusi i Litwy.

Przy czym ukraińscy Żydzi stanowili zdecydowaną większość. Podkijowski Babi Jar został takim samym symbolem „Holokaustu od kul”, jak Auschwitz synonimem obozu zagłady. Właśnie dlatego Zełenski domagał się wystąpienia.

Wieczny ogień w Yad Vashem – kompleksie memorialnym w Izraelu, gdzie od środy do piątku będzie trwało Światowe Forum Pamięci Holokaustu. Zdjęcie: World history archive / Forum

Niedyplomatyczne motywy

Oprócz tego, nie wykluczałbym też motywów osobistych. Ofiarami Holocaustu byli zarówno krewni Wołodymyra Zełenskiego, jak i krewni małżonki Andrzeja Dudy. Oraz krewni niżej podpisanego, co pozwala mi zupełnie inaczej spojrzeć na nieprotokolarne motywy obu prezydentów.

I przypomnieć o tym, że ci Żydzi, którzy przeżyli na terenach Polski i Ukrainy, zawdzięczali to nie tylko żołnierzom wyzwalającym obozy zagłady. Ale także zwykłym Polakom i Ukraińcom, którzy ryzykowali swoim życiem i życiem swoich bliskich. Wystarczy tylko przejść się po Yad Vashem, aby zobaczyć, ile tam jest „polskich” i „ukraińskich” drzewek, zasadzonych na cześć Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.

75. rocznica masowej eksterminacji Żydów w Babim Jarze. 29 września 2016 roku. Zdjęcie – Forum

Nie wiem, czy można regulować pamięć protokołem. Można długo dyskutować o tym, czy w ogóle powinien występować na uroczystościach w Izraelu Putin – przywódca państwa, które po dziesięcioleciach od klęski III Rzeszy znów rozpętuje wojnę w Europie? Jestem jednak pewien – gdybyśmy usłyszeli przemówienia prezydentów Polski i Ukrainy, to nadałaby one obchodom o wiele więcej człowieczeństwa.

Bo przecież czy nie dlatego wspominamy naszych bliskich i wszystkie ofiary Zagłady czasu II wojny światowej?

Batalia historyczna Putina: front i ideologiczny podbój terytorium

Witalij Portnikow, ukraiński dziennikarz i publicysta dla belsat.eu

Inne teksty autora – w rubryce „Opinie”.

(pj)

Zobacz też