Konferencja Rady Bezpieczeństwa ONZ o Białorusi – bez „legitymacji prawnej”?

Tak twierdzi stały przedstawiciel Białorusi przy Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Podczas wczorajszej, nieformalnej konferencji Rady Bezpieczeństwa omawiano praw człowieka na Białorusi. Wysłuchano m.in. wystąpienia Swiatłany Cichanouskiej, która zaapelowała, aby ONZ wysłała do jej kraju misję obserwacyjną.

Cichanouskaja wzywa ONZ do potępienia przemocy na Białorusi

Stały przedstawiciel Białorusi przy ONZ Walancin Rybakou stwierdził, że takie fora łamią status Organizacji, ponieważ kwestiami praw człowieka zajmują się inne organy ONZ, które mają ku temu specjalne uprawnienia i pełnomocnictwa. Dyplomata przemilczał jednak fakt, że władze w Mińsku nie respektują i odmawiają zastosowania się do decyzji Komitetu Praw Człowieka w sprawie sytuacji na Białorusi.

Zdaniem Rybakowa przeprowadzenie takiej konferencji godzi w prestiż samej ONZ.

– Autorytet i reputacja Rady Bezpieczeństwa powinny być szanowane i chronione. Pozostając otwarci na szeroki i konstruktywny dialog, nigdy nie zgodzimy się na próby nadużywania przez inne państwa członkowskie uprawnieniami Rady Bezpieczeństwa – oznajmił białoruski dyplomata. – W tym prowadzenia takich nieoficjalnych spotkań, aby zapunktować politycznie i używając wybiórczych podejść.

Rybakowa poparł zastępca stałego przedstawiciela Rosji w ONZ Dmitrij Polanski. Oznajmił on, że sytuacja na Białorusi nie powinna być omawiana na posiedzeniach Rady Bezpieczeństwa, ponieważ nie stanowi zagrożenia dla świata i jest wewnętrznym problemem tego państwa.

ONZ wie o 450 przypadkach torturowania demonstrantów na Białorusi

cez/belsat.eu wg tut.by, euroradio.fm

Wiadomości