Kolejny miesiąc za kratami. Dziennikarce Biełsatu przedłużono areszt

Kaciaryna Andrejewa. Zdj. Belsat.eu

Sąd w Mińsku postanowił, że taki środek zapobiegawczy zastosowany wobec Kaciaryny Andrejewej ma obowiązywać co najmniej do 20 lutego.

Reporterkę Biełsatu oraz jej operatorkę Darię Czulcową zatrzymano 15 listopada, kiedy relacjonowały przebieg „Marszu Sąsiadów” w Mińsku. Wkrótce potem zostały aresztowane pod zarzutem organizowania działań „rażąco naruszających porządek publiczny”. Obecny termin aresztu Andrejewej mija pojutrze.

– Kacia jest przetrzymywana za kratami bezprawnie, bo jest absolutnie niewinna – powiedział nam mąż reporterki, również dziennikarz Biełsatu Ihar Iliasz. – Postawiono jej całkowicie bezpodstawne, absurdalne zarzuty. De facto Kacię po prostu wzięto do niewoli za to, że sumiennie wykonywała swoje obowiązki.

Zatrzymywały tramwaje, autobusy i trolejbusy? Nowe zarzuty dla dziennikarek Biełsatu

Jak poinformował nas mąż aresztowanej, Kaciaryna czuje się dobrze i „dziarsko” oraz przygotowuje się do procesu sądowego.

Sprawy dziennikarek Biełsatu trafiły do sądu

cez/belsat.eu

Wiadomości