Kolejny górnik z Salihorska protestował pod ziemią przeciwko bezprawiu na Białorusi

Jak podaje komitat strajkowy przedsiębiorstwa Biełaruśkalij, Aleh Kudziołka został wyprowadzony z kopalni i karetką odwieziony do szpitala psychiatrycznego. Milicja aresztowała również kilku jego kolegów, którzy przyszli pod budynek zarządu kopalni 4RU, by wesprzeć protestującego.

Aleh Kudziołka – majster w kopalni 4RU w Salihorsku. Zdj. t.me/stachkom

W liście, który przekazał kolegom, napisał, że domaga się „przerwania bezprawia ze strony struktur siłowych, zastraszania, zatrzymań i pobić ludzi oraz dymisji głównego dyrektora firmy Biełaruśkalij”.

Jeden z górników poinformował TUT.by, że Kudziołka postanowił nie przykuwać się do ściany, jak to zrobił ostatnio inny protestujący górnik, ale po prostu został na dole po zakończeniu zmiany. Żona protestującego 43-letniego górnika, z którym wychowuje trójkę dzieci, poinformowała, że nosił się on z myślą o proteście już od czasu 10 sierpnia br., gdy na jaw wyszły rozmiary represji wobec pokojowych demonstrantów ze strony milicji i OMONu.

To kolejny tego typu przypadek górniczego protestu w jednym z największych światowych producentów nawozów potasowych Biełaruśkalij. 10 września do ściany w kopalnianym chodniku przykuł się Juryj Korzun. Zarzucił on strukturom siłowym dokonywanie przestępstw – pobić, tortur, gwałtów uczestników pokojowych demonstracji i przypadkowych osób. Koncern produkuje m.in. : nawozy NPK, chlorek potasu, chlorek sodu, tlenek potasu. Był przeznaczony do prywatyzacji, ale ostatecznie prezydent Łukaszenka się z niej wycofał.

Białoruski górnik przykuł się kajdankami na znak protestu ponad 300 m pod ziemią FOTO

jb/ belsat.eu

Wiadomości