Kobiety odbiły dziennikarza Biełsatu WIDEO

Operator Alaksandr Lubianczuk, którego początkowo uznaliśmy za zatrzymanego, został obroniony przez grupę protestujących dziewczyn.

Gdy korespondent Zmicier Mickiewicz i operator Alaksandr Lubianczuk transmitowali na żywo Marsz Kobiet w centrum Mińska, ruszyli do nich milicyjni tajniacy. Początkowo redakcja uznała, że obaj zostali zatrzymani.

Potem jednak do redakcji zadzwonił Alaksandr, który jednak nie został zatrzymany. Przed milicją obroniła go grupa dziewczyn. Potem odprowadziły dziennikarza w bezpieczne miejsce, zatrzymały przejeżdżający samochód i poprosiły, by odwieźć go dalej od milicji. Jedna z dziewczyn zabezpieczyła też sprzęt naszej ekipy – na wypadek rewizji samochodu.

Odbicie operatora zostało zarejestrowane na wideo.

Жанчыны адбілі чалавека, якога спрабавалі затрымаць нейкія мужчыны ў штацкім

Жанчыны адбілі нашых журналістаў, якіх спрабавалі затрымаць нейкія мужчыны ў штацкім.UPD: Аднаго адбілі, іншага такі не

Opublikowany przez Белсат TV Sobota, 29 sierpnia 2020

 

 

Los Zmitra Mickiewicza pozostaje nieznany. Wcześniej zatrzymani zostali korespondent Aleś Pilecki i operator Radia Swaboda. Milicja złapała także Pauluka Bykouskiego, korespondenta Deutsche Welle. Zatrzymany i wypuszczony został fotograf Narodnej Woli Światosław Zorkau. Oni także relacjonowali Marsz Kobiet.

Milicja przeszkadza w pracy dziennikarzy także w innych miastach. W Homlu próbowano zatrzymać dziennikarkę Biełsatu Łarysę Szczyrakową, jednak obroniły ją uczestniczki Łańcucha Solidarności Kobiet.

Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy informuje też, że białoruski MSZ odbiera akredytacje dziennikarskie przedstawicielom zagranicznych mediów.

Nowy etap walki z mediami: MSZ w Mińsku masowo pozbawia akredytacji zagranicznych korespondentów

pj/belsat.eu

Wiadomości