„Kobiety bito bardziej niż mężczyzn”. Relacja dziennikarza zatrzymanego w Petersburgu

Arsenij Wiesnin, współpracownik rosyjskojęzycznego portalu Biełsatu Vot Tak, podczas sobotniej akcji solidarności z Aleksiejem Nawalnym trafił do policyjnej więźniarki. Udało mu się nagrać, jak funkcjonariusze biją zatrzymanych.

Dziennikarz razem z protestującymi dotarł do Placu Wosstanija w centrum miasta, gdzie został zatrzymany. Oto jego relacja:

W Moskwie 40 tys. protestujących na akcji solidarności z uwięzionym Nawalnym

– Na jezdni pośrodku placu Wosstanija widziałem pięciu młodych ludzi, którym pięciu żołnierzy Rosgwardii (Gwardii Narodowej – belsat.eu) poleciło położyć się na ziemi twarzą w dół na asfalcie. Ci, którzy się sprzeciwiali, byli zmuszani siłą – po prostu bito ich pałkami. Zatrzymałem się, aby to sfilmować i wraz z innymi protestującymi zostaliśmy otoczeni przez OMON. Funkcjonariusze zaczęli znajdujących wewnątrz tego pierścienia bić pałkami – wszystkich, jak leci. A następnie pognali nas w kierunku więźniarek.

W Petersburgu OMON i Rosgwardia używały siły wobec protestujących. Zdj. Wala Jegorszyn/vottak.tv/belsat.eu

– Miałem szczęście, że zaciągnęli mnie tam jako jednego z pierwszych. Więcej ciosów otrzymali ci, którzy znajdowali się w tyle. Tych, którzy nie chcieli wsiąść do autobusu, bito rękami, pałkami i kopano, a także krępowano im ręce na plecach. Nie pomogła mi żółta kamizelka podarowana mi przez MSW, legitymacja prasowa i wołanie, że jestem dziennikarzem.

Rolę więźniarki pełnił zwykły autobus. Znajdowało się już w nim oprócz dorosłych także kilku nieletnich. W pewnym momencie szesnastoletnia dziewczynka została szarpnięta za włosy. Gdy zaczęła nazywać rosgwardzistów „bydlakami”, ci rzucili ją na podłogę i bili pałkami przez dwie minuty. Powtórzono to kilka razy, aż została przykuta kajdankami do poręczy. Kiedy próbowałem to sfilmować telefonem i krzyczałem, że popełniono przestępstwo, ponownie mnie uderzyli i zabrali mi telefon komórkowy. Zwrócił mi go policjant, który powiedział mi do ucha, że Gwardia Narodowa to bestie.

– Te, jak to ujął, „bestie” zbiły jeszcze kilka osób. Kilkakrotnie uderzono 15-letnią dziewczynę, która dostała ataku paniki. Jej matkę kopnięto w brzuch i nazwano „dziwką”. Generalnie w autobusie bardziej bito kobiety niż mężczyzn. Wśród tych ostatnich byli tacy, którzy krzyczeli na funkcjonariuszy i domagali się uwolnienia zatrzymanych kobiet.

Jeden z najbardziej uderzających przykładów (nagrany na wideo), to gdy mundurowy po prostu kopie zatrzymaną w brzuch. Mój „dobry policjant” poproszony o reakcję i przerwanie bicia powiedział po prostu, że niczego takiego nie zauważył i tylko się odwrócił.

Według ocen korespondenta Biełsatu w demonstracji Petersburgu mogło wziąć udział ponad 25 tys. ludzi. Zdj. Wala Jegorszyn/vottak.tv/belsat.eu

W rezultacie do autobusu trafiło kilkoro nieletnich, jeden niepełnosprawny, przypadkowa rodzina, która właśnie przechodziła, ale została pobita i zatrzymana. Ze mną w autobusie wylądowała też korespondentka portalu The Insider Wiera Riabickaja. Łącznie około 20 osób. Zrobiło się duszno.

Rosja: dzień protestów przeciwko aresztowaniu Nawalnego. Od Władywostoku po Kaliningrad

Po dwóch godzinach oczekiwania w więźniarce zabrano nas do 35. komisariatu. Tam pozwolono im pójść do toalety i zaczęto z nami rozmawiać jak z ludźmi. Tutaj, po długich rozmowach, wreszcie zostałem wypuszczony. Przełożeni wydali polecenia uwolnienia dziennikarzy.

Do tych, którzy pozostali na wydziale, przyjechali prawnicy Otwartej Rosji. Wobec części zatrzymanych został sporządzony protokół za naruszenie norm antykoronawirusowych, co oznacza, że grozi im jedynie kara grzywny do 4 tys. rubli (ok. 200 zł – belsat.eu). Innym się poszczęściło mniej i nadal czekali na swoje protokoły zatrzymań.

OMON otacza protestujących zebranych wokół pomnika Piotra I. Zdj. vot-tak.tv/belsat.eu

Naczelnik wydziału powiedział mi, że czeka na nagranie wideo z aresztowaniem każdej osoby. Nagrania pochodzą z kamer znajdujących się na kamizelkach kuloodpornych funkcjonariuszy. Co więcej, system najwyraźniej rozpoznaje twarze i wysyła niezbędny plik, na podstawie którego podejmowana jest decyzja dotycząca zrzutu dla zatrzymanego.

Podczas sobotniej akcji protestu przeciwko aresztowaniu Aleksieja Nawalnego w samym tylko Petersburgu według danych portalu OVD-Info zatrzymano prawie 500 osób. W całym kraju liczba zatrzymanych wyniosła prawie 3,3 tys. ludzi.

Prawie 3300 osób zatrzymanych podczas rosyjskich protestów w sobotę

Arsenij Wiesnin/ Vot-Tak.tv / belsat.eu

Wiadomości