Kirgistan: po protestach wybrano nowego premiera

Wybrany dziś przez parlament premier Kirgistanu Sadyr Dżaparow zapowiedział, że będzie naciskał na ustąpienie prezydenta Suronbaja Dżinbekowa, zgodnie z obietnicą głowy państwa.

– Rezygnacja prezydenta to to, czego żądają ludzie. Pójdę dziś do prezydenta i rozwiążemy ten problem – powiedział Dżaparow na konferencji, po głosowaniu w parlamencie.

Podkreślił też, że zamierza w dalszym ciągu podtrzymać „strategiczne partnerstwo” z Rosją i nie planuje zmieniać nic, jeśli chodzi o rosyjską obecność wojskową w kraju.

Prezydent Suronbaj Dżinbekow zatwierdził dziś wybór Sadyra Dżaparowa tuż po głosowaniu. Obiecał odejść, gdy powstanie nowy rząd. Wcześniej raz już odmówił zaakceptowania Dżaparowa jako premiera ze względu na błędy proceduralne przy jego wyborze.

Kirgistan: kolejna rewolucja?

Według Dżaparowa ustąpienie prezydenta zakończyłoby kryzys polityczny w kraju, który rozpoczął się od wyborów parlamentarnych 4 października. Uczestnicy demonstracji, zarzucający prezydentowi fałszerstwa wyborcze i kupowanie głosów, wtargnęli do pałacu prezydenta i zmusili go do ucieczki. Ostatecznie sytuacja ustabilizowała się po wkroczeniu wojsk do stolicy kraju, Biszkeku, a także po rozmowach obu stron z wysłannikiem Kremla Dmitrijem Kozakiem.

51-letni Dżaparow został w ubiegłym tygodniu uwolniony z więzienia w trakcie protestów powyborczych w Kirgistanie. Odbywał wyrok za to, że w czasie protestów w 2013 r. wziął jako zakładnika kirgiskiego urzędnika.

Kirgiski patent na demokrację: od rewolucji do rewolucji

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości