Kijów żąda od Rosji, aby ta wpłynęła na separatystów w Donbasie

Oświadczenie Biura Prezydenta Ukrainy to odpowiedź na ostrzały ze strony prorosyjskich bojowników, do których dochodzi w ostatnim czasie mimo obowiązującego zawieszenia broni.

Wczoraj sztab poinformował, że w dwóch ostrzałach ukraińskich pozycji jeden żołnierz zginął i jeden został ranny. Do ostrzałów – z granatnika i broni strzeleckiej – doszło w obwodzie ługańskim i donieckim.

Biuro prezydenta Ukrainy podkreśliło, że traktuje ostrzały jako „dwa oddzielne, różne przypadki, które miały prowokacyjny cel”.

– Żądamy od Rosji, by zaingerowała w sytuację i wpłynęła na prowokacyjne działania nielegalnych formacji zbrojnych w obwodzie donieckim i ługańskim w celu utrzymania zawieszenia broni – oznajmiło biuro.

Dodano, że w związku z ostrzałami prezydent Wołodymyr Zełenski zwołał wczoraj specjalną naradę. Szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba poinformował, że „zainicjował” pilną rozmowę z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem w sprawie złamania rozejmu.

Według biura prezydenta do niedzieli, przez 41 dni obowiązywania zawieszenia broni, nie odnotowano żadnych strat bojowych w ukraińskiej armii.

Porozumienie „o całkowitym i wszechstronnym trybie przerwania ognia” między wojskami ukraińskimi i prorosyjskimi separatystami weszło w życie 27 lipca. Jest ono najdłużej obowiązującym dotychczas rozejmem w Zagłębiu Donieckim.

Rosja objęła sankcjami Ukraińców: byłego prezydenta i rockmana

pp/belsat.eu wg PAP

Tagi:

Wiadomości