Kijów nie chce białoruskich sił pokojowych w Donbasie


Wiceszefowa MSZ Ukrainy oświadczyła, że białoruskich sił pokojowych W Donbasie nie będzie, jeżeli nie będą tam obecne wojska rozjemcze krajów NATO.

– O ile wiem, Białoruś nie opuściła ODKB (Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym – belsat.eu) i jest członkiem tej organizacji. A jeżeli wykluczamy NATO, to całkiem logicznie, że nie będziemy mówić, że kraje ODKB będą również uczestniczyć w tej misji – powiedziała na antenie Kanału 5 wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Alena Zierkal.

ODKB jest utworzoną z inicjatywy Rosji organizacją wojskową kilku krajów postsowieckich, która być w zamyśle przeciwwagą dla NATO.

– Oni (Rosjanie – belsat.eu) nieustanie usiłują narzucić pomysł prowadzenia dialogu z Ługańską i Doniecką Republikami Ludowymi. A jest oczywiste, ŁRL i DRL nie są stroną konfliktu. To jest jasne nie tylko dla nas, ale też dla naszych zachodnich partnerów. I dlatego cały czas odbywają się te spotkania Volkera, Surkowa (wysłanników USA i Rosji – belsat.eu), różne rozmowy mające na celu doprowadzić do tego, by Rosja pojęła, że nikt nie będzie grał na ich zasadach – dodała.

Wczoraj przedstawiciel prezydenta Poroszenki wypowiedział się jeszcze ostrzej o pomyśle zaproszenia do rozmów o wojskach pokojowych przedstawicieli separatystycznych republik.

– Stroną przyjmującą (siły pokojowe — belsat.eu) jest Ukraina, która uważa te terytoria za okupowane. Dlatego, jeśli będzie na to zgoda Ukrainy, to nie sądzę, żeby była jeszcze potrzebna zgoda jakichś band — podkreślił Kostiantyn Jelisiejew wiceszef administracji prezydenta Petra Poroszenki.

jb/belsat.eu, PAP

Zobacz też
Komentarze