Kazachska ropa ma częściowo zastąpić rosyjską w białoruskich rafineriach


Państwowy koncert Biełnaftachim liczy, że jeszcze w październiku podczas wizyty w Kazachstanie Alaksandr Łukaszenka podpisze z władzami tego kraju umowę dotyczącą handlu ropą i produktami ropopochodnymi.

– Umowa powinna być podpisana w październiku. Być może stanie się tak podczas wizyty szefa kraju w Nur-Sułtanie – poinformował zastępca dyrektora koncernu Uładzimir Sizou.

Przedstawiciel firmy dodał przy tym, że w umowie nie wpisano konkretnych wielkości dostaw. Sizou poinformował również, że mimo wprowadzenia przez rosyjskie władze tzw. manewru podatkowego oraz dostarczenia przez Rosjan partii skażonej ropy, białoruskie rafinerie nie zanotowały strat.

Rosyjski manewr podatkowy polega na stopniowym zastępowaniu ceł eksportowych podatkiem od kopalin. Na Białorusi wpływy ceł za eksport wytworzonych z rosyjskiej ropy produktów tymczasem trafiały do budżetu. Obecnie trwają negocjację pomiędzy Białorusią i Rosją na temat zrekompensowania strat wynikających z zastosowania manewru podatkowego.

Gdy w 2010 r. białoruskie władze również negocjowały cenę rosyjskiej ropy, podobnie zapowiadano zastąpienie jej surowcem z Wenezueli. Gdy Rosjanie ostatecznie zgodzili się przekazywać cła eksportowe do białoruskiego budżetu, projekt zarzucono.

Ministerstwo Finansów Rosji: koniec ukrytych dotacji Białorusi

jb/belsat.eu wg Interfax

Zobacz też
Komentarze