“Kant był zdrajcą ojczyzny” – przekonuje rosyjska Flota Bałtycka WIDEO

Wideo

Marynarze Floty Bałtyckiej maszerują pod rosyjską flagą i sowieckim sztandarem w Kaliningradzie podczas obchodów Dnia Zwycięstwa. Zdjęcie: function.mil.ru

Rosyjski internet obiegło nagranie, na którym wiceadmirał Floty Bałtyckiej przemawia do załóg okrętów. Przekonuje, by marynarze nie głosowali na “cudzoziemca […] który na kolanach prosił o powierzenie mu katedry uniwersyteckiej”. Wybitny pruski filozof może bowiem zostać patronem kaliningradzkiego lotniska.

Próbę “prostowania” historii obwodu kaliningradzkiego można zobaczyć na YouTube. Jak twierdzi portal newkaliningrad.ru, mówcą jest wiceadmirał Igor Muchamietszysz, który od 2016 roku dowodzi sztabem Floty Bałtyckiej. Swoją mowę wygłosił podczas powitania załóg dwóch okrętów wchodzących do portu w Bałtijsku – głównej bazy Floty Bałtyckiej. Z pewnością było to przed 1 grudnia, ale dokładnej daty nie znamy.

Wiceadmirał przemawiał z własnej inicjatywy, twierdzi anonimowy rozmówca portalu Nowyj Kaliningrad. I właściwie była to agitacja wyborcza, gdyż w obwodzie kaliningradzkim do 1 grudnia trwało głosowanie na patrona lotniska Chrabrowo. Kandydatami byli caryca Elżbieta Romanowa (znana ze swojej antyniemieckości i podbicia Prus z XVIII wieku), generał armii Iwan Czerniachowski (podczas II wojny światowej zajął Białoruś, Litwę i Prusy Wschodnie; po zdobyciu Wilna podstępem pojmał dowódców AK. W 2015 r . rosyjskie protesty wywołała decyzja o usunięciu jego pomnika w Pieniężnie), marszałek Aleksandr Wasilewski (zdobywca Królewca z 1945 r., po wojnie minister obrony ZSRR) i właśnie Immanuel Kant, najsłynniejszy pruski filozof, który zdobył dla uniwersytetu w Królewcu światową sławę.

– Mamy tak czterech pretendujących kandydatów, to znaczy dla tego, by lotnisko [Chrabrowo] nosiło czyjeś imię. No i są to Jalizawieta Pietrowna, wnuczka imperatora, niesławny jakiś tam Immanuił Kant i dwaj dowódcy wojskowi – przemawiał do marynarzy wiceadmirał Michamietszyn.

Rosyjskim marynarzom Kanta czytać nie wypada

– Co do Kanta, to wszyscy mówią: Kant to, Kant tamto… Ten człowiek zdradził swoją ojczyznę, poniżył się i na kolanach pełzał, by dano mu katedrę, rozumiecie, na uniwersytecie, by tam wykładał. Pisał jakieś niezrozumiałe książki, których nikt z tu stojących nie czytał i nigdy czytać nie będzie. A my, jako wojskowi, rozumiecie, ludzie mający związek z siłami zbrojnymi, z Flotą Bałtycką, powinniśmy pamiętać, dzięki komu się tu dziś znajdujemy! Dzięki komu istnieje Flota Bałtycka, a nasze okręty stoją w Bałtyjsku i Kaliningradzie. Kto szturmował ten oto Bałtyjsk pod nazwą Piławy i oddał tu swoje życie!

W ten sposób rosyjski oficer przekonywał, że kaliningradzkie lotnisko cywilne powinno nosić imię zdobywcy Królewca – marszałka Aleksandra Wasielewskiego. Podkreślił, że dla rosyjskiego marynarza istotna powinna być wojenna i powojenna historia Prus Wschodnich, które stały się obwodem kaliningradzkim. Jednocześnie umniejszył znaczenie filozofa, który jest jedną z najsłynniejszych osób urodzonych na tych terenach, rozsławił królewiecki uniwersytet na świecie i, jako jedyny z wymienionej czwórki, w Królewcu zmarł.

– Proszę to przyjąć nie tylko jako osobistą prośbę, ale jako apel Rady Wojskowej Flot i dowództwa. Nic dobrego nie będzie dla obwodu i miasta, w którym przelano krew sowieckich żołnierzy i oficerów, z lotniska noszącego imię cudzoziemca – podsumował szef sztabu floty, a marynarze podziękowali mu brawami.

Biuro prasowe Floty Bałtyckiej nie komentuje tego przemówienia.

Bitwa o Kaliningrad

Głosowanie na patrona portu lotniczego zakończyło się w nocy z 30 listopada na 1 grudnia. W danym momencie prowadziła caryca Elżbieta z 49 100 głosami, drugie miejsce miał marszałek Wasilewski z 39 284 głosami, zaraz za nim był pruski filozof z 39 018 głosami, a ostatnie miejsce zajął generał Czeniachowski z 16 541 głosami. Ostateczne dane powinny pojawić się 4 grudnia, po zliczeniu ankiet z wszystkich regionów ogólnokrajowego projektu nadawania lotniskom patronów “Wielkie imiona Rosji”.

Przez długi czas to jednak Immanuel Kant był liderem głosowania internetowego. Potem jednak w mediach pojawiły się głosy, postać pruskiego filozofa obraża weteranów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej – tzn. II wojny światowej. 26 listopada wandale oblali też różową farbą obiekty upamiętniające filozofa – jego pomnik przed uniwersytetem, nagrobek u ścian katedry i tablicę przy Leninskim Prospekcie. Rozrzucili też ulotki wzywające do “odżegnania się prawosławnym krzyżem” od “zdrajcy ziemi ruskiej” – czyli Kanta, który nigdy nie opuścił Prus Wschodnich.

Kaliningrad: Filozofa Kanta nazwano zdrajcą Rosji i oblano farbą

Nadawanie kolejnym instytucjom imienia Immanuela Kanta oraz równoległa kampania dyskredytująca wielkiego filozofa, to przejawy walki o tożsamość obwodu kaliningradzkiego. Z jednej strony władze regionu i mieszkańcy akceptują, a nawet chełpią się pruską przeszłością miasta (z nazywaniem go Königsbergiem włącznie). Z drugiej, władze centralne i rosyjscy nacjonaliści widzą w tym objawy “zniemczenia” i niebezpiecznej europeizacji kaliningradzkich Rosjan. A czasem nawet więcej – niebezpieczne dążenia separatystyczne nadbałtyckiej eksklawy.

Aerofłot zwolnił stewardessę za nazwanie Kaliningradu Königsbergiem

pj/belsat.eu wg newkaliningrad.ru

Zobacz też
Komentarze