Białoruś: kandydatka na prezydenta apeluje do milicji o powstrzymanie się od przemocy

Swiatłana Cichanouska zaapelowała do funkcjonariuszy milicji i oddziałów specjalnych, aby nie stosowali przemocy wobec Białorusinów. Oficjalnie już zarejestrowana kandydatka na prezydenta nagrała swój pierwszy apel w tej roli.

Podkreśliła w nim, że Białorusini wyszli na ulice Mińska i innych miast na pokojowe protesty, aby pokazać, że są niezadowoleni z istniejącego systemu i chcą uczciwych wyborów. W odpowiedzi spotkali się z agresją organów ścigania. I to właśnie bezpośrednio do funkcjonariuszy zaapelowała Swiatłana Cichanouska:

– Wy po prostu bijecie swoje siostry, matki, dzieci i swoich braci. […] Dlaczego swoimi działaniami rozpalacie w sercach ludzi jeszcze więcej negatywnych emocji […] Waszymi rękami czynione jest ludobójstwo! Przestańcie, proszę – powiedziała.

Do późnej nocy trwały akcje protestu w białoruskich miastach po tym, jak Centralna Komisja Wyborcza nie zarejestrowała dwóch konkurentów Alaksandra Łukaszenki w sierpniowych wyborach – Wiktara Babaryki i Walerego Capkały. Zatrzymano co najmniej 215 osób w całym kraju, w tym dziennikarzy Biełsatu.

Akcje protestu na Białorusi: ponad 250 zatrzymanych

Na decyzję CKW zareagowała Unia Europejska. Według oświadczenia wysokiego przedstawiciela UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa odmowa rejestracji oponentów władzy ogranicza możliwość wyrażenia swojej woli przez społeczeństwo i „podważa demokratyczność wyborów”, a władze nie zdołały zapewnić konkurencyjnego procesu wyborczego.

Do udziału w wyborach zostali zarejestrowani: urzędujący prezydent Alaksandr Łukaszenka oraz jeszcze cztery osoby – Swiatłana Cichanouska, Siarhiej Czeraczań, Hanna Kanapacka i Andrej Dzmitryjeu. Wybory prezydenckie odbędą się 9 sierpnia.

pp/belsat.eu

Wiadomości