Kalesnikawa nie zostanie zwolniona za kaucją

Śledczy odmówili zwolnienia białoruskiej opozycjonistki z aresztu za poręczeniem majątkowym – poinformowała jej adwokatka. Areszt członkini Rady Koordynacyjnej przedłużono dziś do 8 stycznia.

Obrończyni Ludmiła Kazak powiedziała agencji TASS, że wcześniej śledczy odmówili też umieszczenia opozycjonistki w areszcie domowym i zwolnienia jej pod warunkiem osobistego poręczenia. Adwokatka planuje jeszcze wnioskować o zwolnienie aresztowanej pod warunkiem podpisania deklaracji o nieopuszczeniu kraju.

Dziś mija termin, jaki aresztowana 8 września Maryja Kalesnikawa miała przebywać w areszcie śledczym. Śledczy poinformowali jednak, że pozostanie w nim przynajmniej do 8 stycznia.

Flecistka, która walczy o Białoruś. Maryję Kalesnikawą opisuje jej siostra

Opozycjonistka została 8 września porwana w centrum Mińska przez zamaskowanych mężczyzn – agentów Głównego Wydziału Walki z Przestępczoscią Zorganizowaną i Korupcją. Trafiła wtedy do siedziby KGB, gdzie znieważano ją i grożono jej śmiercią.

Następnie służby próbowały zmusić ją do opuszczenia kraju. Gdy to uniemożliwiła, wychodząc przez okno z jadącego na Ukrainę samochodu i niszcząc swój paszport, trafiła do aresztu. Jest podejrzana o nawoływanie w mediach i internecie do obalenia władzy państwowej.

Kalesnikawa jest jedną ze 121 więźniów politycznych białoruskiego reżimu. W aresztach przebywają m.in. niedoszli kontrkandydaci Alaksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich, blogerzy, członkowie Rady Koordynacyjnej, związkowcy, aktywiści opozycji i demonstranci.

Wieczorne przeszukanie mieszkania Niny Bahinskiej, ikony białoruskich protestów

pj/belsat.eu

Wiadomości