Kadyrow i mufti Czeczenii oskarżyli Macrona o prowokowanie muzułmanów do terroryzmu

Szef Czeczenii Ramzan Kadyrow oskarżył prezydenta Francji Emmanuela Macrona o „prowokacje i ataki na wiarę” w związku z komentarzami francuskiego prezydenta na temat morderstwa nauczyciela Conflans-Sainte-Honorine w regionie paryskim.

Według Kadyrowa Macron „w zawoalowany sposób wzywa muzułmanów do popełniania przestępstw.

– Jeśli nazywasz kogoś terrorystą, to w takim razie jesteś sto razy gorszy, bo zmuszasz ludzi do terroryzmu, popychasz do niego, nie pozostawiasz wyboru, stwarzasz wszelkie warunki do pielęgnowania ekstremistycznych idei w umysłach młodych ludzi. Możesz śmiało nazywać siebie przywódcą i inspiratorem terroryzmu w swoim kraju – napisał Kadyrow na swoim kanale Telegram.

Mufti Czeczenii Salach-Chadżi Mieżijew nazwał prezydenta Francji „terrorystą numer 1 na świecie” i wrogiem Allaha, zarzucając mu obrażanie Proroka i wszystkich religii.

Kadyrow o zabójstwie nauczyciela pod Paryżem: „Francuzi mylą demokrację z pobłażaniem”

Mieżijew utrzymywał, że Macron nakazał powiesić karykatury proroka Mahometa na wszystkich budynkach rządowych we Francji. Tymczasem wiadomo, że takie działania miały miejsce tylko w miastach Montpellier i Tuluza w regionie Oksytanii, i nie ma potwierdzenia, że ma to związek jakimikolwiek poleceniami głowy państwa.

W zeszłym tygodniu prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział, że Emmanuel Macron „powinien przejść badania psychiatryczne”. W ten sposób zareagował więc na wypowiedzi prezydenta Francji wygłoszone w związku z zabójstwem Samuela Pati przez czeczeńskiego uchodźcę. Macron ostrzegł, że władze francuskie „rozpoczną aktywną walkę z propagatorami radykalnej ideologii i ze stworzonymi przez nich stowarzyszeniami”. W Paryżu wypowiedzi Erdogana uznano za niedopuszczalne. Ambasador Francji został wezwany do kraju.

jb/ belsat.eu

 

Wiadomości