Japoński rysownik już wkrótce opuści białoruskie więzienie – po roku i 9 miesiącach 


Daichi Yoshida, fot. Yoko Yoshida

Ponad 1,5 roku temu tokijski artysta Daichi Yoshida został zatrzymany podczas przesiadki na lotnisku w Mińsku. W jego bagażu celnicy znaleźli elementy zabytkowych karabinów, które kupił w odeskim antykwariacie. Został skazany na 4,5 roku kolonii karnej.

W 2016 r. japoński grafik został zaproszony na festiwal Mangi w Odessie. Tam nabył w antykwariacie 10 zamków i 4 komory zamkowe do sowieckich karabinów Mosin z 1945 r., które miały mu służyć jako modele do rysunków. Jak tłumaczył, poinformował o tym odpowiednie służby na lotnisku w Kijowie, które nawet fotografowały części broni i dopuściły bagaż do wylotu.

Niestety części broni zostały wykryte podczas przesiadki w Mińsku, a ich przewóz uznany za nielegalny. Japończyk trafił do aresztu i w kwietniu został skazany na 4,5 roku więzienia. Krewni skazanego poinformowali portal svaboda.org, że kara zostanie skrócona do 1 roku i 9 miesięcy i Yoshida opuści więzienie 22 maja. Na razie nie wiadomo, na podstawie czyjej decyzji skrócono wyrok. 13 lutego br. białoruski Sąd Najwyższy odmówił bowiem ponownego rozpatrzenia sprawy, uznając, że proces był sprawiedliwy. Później rodzina skazanego zwróciła się z listem do Alaksandra Łukaszenki z prośbą o pomoc w uwolnieniu. Zwróciliśmy się z zapytaniem do matki uwięzionego Yoko Yoshidy, o to, kto przyczynił się do uwolnienia jej syna. Jednak na razie nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Areszt za jeden nabój

W 2017 r. inny obcokrajowiec trafił do więzienia za przewóz broni. 24-letni Francuz Jolan Viaud podczas wyjazdu z Białorusi zgłosił u celników posiadanie jednego pamiątkowego naboju pistoletowego. To stało się podstawą do aresztowania, jednak sąd ostatecznie uznał jego niewinność i wypuścił do domu. Mężczyzna spędził jednak w areszcie 2 miesiące.

Czytajcie więcej:

jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze