Jako cudzoziemcy walczyli o Ukrainę, teraz zostali jej obywatelami


Wśród 14 osób, które wymienia dekret prezydenta Zełenskiego, znalazło się dwóch Białorusinów.

Opublikowany dziś prezydencki dekret o nadaniu obywatelstwa 14 ochotnikom, którzy „uczestniczyli w obronie integralności terytorialnej, suwerenności i niepodległości Ukrainy” nie wymienia krajów, z których pochodzą nowi posiadacze ukraińskich paszportów. Wiadomo jednak, że dwóch z nich to Białorusini – Rudolf Jeharenka z batalionu Donbas oraz Dźmitryj (Zmicier) Biełahorcau, który walczył w Prawym Sektorze. Ubiegał się on o obywatelstwo już za prezydentury Petra Poroszenki, ale bezskutecznie. W końcu wyjechał do Polski, gdzie otrzymał azyl.

Wolontariusze z Białorusi nie doczekali się ukraińskich dokumentów. Poprosili o azyl w Polsce

Biuro rzecznika prasowego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego podkreśliło, że inni ochotnicy z zagranicy również będą mogli uzyskać ukraińskie obywatelstwo, ale po rozpatrzeniu ich wniosków oraz odpowiednich dokumentów przez służby migracyjne. Przedstawiciele prezydenta zapewnili, że procedura nadania obywatelstwa będzie szybka i sprawna.

6 czerwca Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę, upraszczającą zasady przyznawania obywatelstwa kraju cudzoziemców, którzy walczyli w Donbasie przeciwko prorosyjskim separatystom.

Zagranicznym obrońcom Ukrainy będzie łatwiej dostać ukraiński paszport

Obcokrajowcy służący w ukraińskich formacjach zbrojnych zabiegali o to od dawna. Byli wśród nich także Białorusini, którzy nie mogli zalegalizować swojego pobytu na Ukrainie, a do kraju nie mogli wrócić z powodu oczekujących ich tam postępowań karnych za „udział w konflikcie zbrojnym poza terytorium Białorusi” lub z artykułu o najemnictwie.

Białoruscy ochotnicy żądają od Zełenskiego ukraińskiego obywatelstwa

jw, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze