Jak przewodniczący komisji wyborczej przeszkadzał dziennikarzom Biełsatu. WIDEO

Wideo

Korespondentka Biełsatu Wolha Czajczyc i operator Andruś Kozieł przyjechali do punktu wyborczego nr 31 w Fanipolu pod Mińskiem. Przewodniczący komisji Alaksandr Hanczar usiłował zabronić im nagrywania materiału.

Oprócz wydania ustnego zakazu, próbował też odebrać naszej koleżance telefon. Dziennikarze wyjaśniali mu, że zgodnie z prawem mają prawo rejestrować na wideo i fotografować wszystko, co odbywa się w punkcie wyborczym. Hanczar przekonywał, że można to robić tylko „za zgodą przewodniczącego” i kazał naszym dziennikarzom „opuścić lokal”.

Uwagę dotyczącą bezprawności jego działań, zwrócili też Hanczarowi obecni w punkcie wyborczym obserwatorzy. Przewodniczący nie chciał komentować im swojego zachowania, ale w końcu… ustąpił.

– Po długim wyjaśnianiu naszych praw, w końcu pozwolono nam na zdjęcia. I zrobiliśmy materiał, który niedługo ukaże się na antenie. Kiedy wychodziliśmy, to przewodniczący Hanczar niemal z płaczem prosił nas o niepublikowanie tego wideo – opowiedziała nam Wolha Czajczyc.

KA, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze