Jak i dlaczego zawarto unię lubelską? Debata historyków w programie INTERMARIUM


Co zawarta z inicjatywy Polaków unia lubelska przyniosła Wielkiemu Księstwu Litewskiemu, a co Królestwu Polskiemu? Jaki stosunek miała do tego Moskwa? Rozmawiali o tym goście historycznego talk-show Biełsatu INTERMARIUM.

Z okazji 450-lecia zawarcia unii lubelskiej, ustanawiającej Rzeczpospolitą Obojga Narodów, Biełsat zaprosił do Wilna historyków z Polski, Białorusi, Rosji i Ukrainy. Dyskutowali oni nad przyczynami i następstwami zawartego w 1569 r aktu.

„Intermarium”, cykliczny program prowadzony przez Pawła Mażejkę, emitowany na antenie Biełsatu w każdą trzecią niedzielę miesiąca poświęcił temu jubileuszowi jeden ze swoich odcinków. Dzięki zawartej w Lublinie umowie przodkowie dzisiejszych Polaków, Białorusinów, Litwinów i Ukraińców na ponad 200 lat znaleźli się w jednym państwie federacyjnym o szczególnym ustroju i kulturze politycznej.

Gośćmi prowadzącego byli: Natalia Starczenko, doktor nauk historycznych Instytutu Ukraińskiej Archeografii i Wiedzy o Źródłach im. M. Hruszewskiego w Kijowie, prof. Andrzej Rachuba z Instytutu Historii PAN, Konstantin Jerusalimskij, doktor nauk historycznych, profesor Rosyjskiego Państwowego Uniwersytetu Humanistycznego oraz Andrej Januszkiewicz, docent, doktor nauk historycznych, badacz historii XVI w. i znany wydawca z Mińska.

W Mińsku pokazano Akt Unii Lubelskiej – w 450. rocznicę jej zawarcia

Genezy zawarcia Unii zdaniem Pawła Mażejki należy szukać w dramatycznym położeniu militarnym i politycznym, w którym w czasie wojny o Inflanty znalazło się Wielkie Księstwo Litewskie (WKL). W 1562 r. wojska moskiewskie zdobyły Połock, stały już u murów Witebska, Orszy, Szkłowa. Pojawiło się zagrożenie dla stolicy kraju, Wilna. Stało się jasne, że nie ma możliwości zatrzymania moskiewskiej agresji, a tym bardziej odzyskania utraconych przez WKL ziem.

Unia za pomoc wojskową?

Ta sytuacja wymusiła na elitach politycznych WKL potrzebę pogłębienia kontaktów z Królestwem Polskim. Obydwie strony miały jednak różne wizje przyszłego związku państwowego. Litewscy politycy chcieli ograniczyć się do sojuszu wojskowo-politycznego. Chcieli widzieć w przyszłej Rzeczpospolitej związek równoprawnych państw, połączonych wspólnym monarchą i wspólną polityką zagraniczną. Nie akceptowali polskiej idei inkorporacji Litwy do składu Korony. Tymczasem przedstawiciele Królestwa Polskiego optowali za zlikwidowaniem litewskiej niezależności.

O losach unii zadecydował sejm w Lublinie, w którym uczestniczył król Zygmunt August, jak też ponad 160 posłów i senatorów Polski oraz WKL. Trwał prawie sześć miesięcy. Każda strona stawiała swoje warunki, które przeciwstawna strona odrzucała. Nikt nie ustępował. Część posłów litewskich nawet usiłowała zerwać rozmowy. Opuścili w nocy 1 marca Lublin na znak protestu przeciwko zawarciu Unii. Umowę ostatecznie jednak podpisano.

Prezydenci Polski i Litwy wydali wspólne oświadczenie z okazji 450-lecia Unii Lubelskiej

Zgodnie z jej postanowieniami w Rzeczypospolitej wspólne były: król, sejm, senat, polityka zewnętrzna i finanse. Jednocześnie WKL zachowywało pewną odrębność. Miało własne urzędy, skarb, kancelarię, wojsko. Oddzielny od Polski system sądowy i prawny. Litwa zachowywała odrębność administracyjną i własną pieczęć. Do końca XVII wieku obydwa kraje miały różne języki państwowe. Oficjalnym językiem WKL był nadal język starobiałoruski, a w Polsce — łacina.

Dzisiejsi krytycy unii są przekonani, że jej utworzenie było początkiem upadku Wielkiego Księstwa i polonizacji jego elit, a niegdysiejsze potężne państwo przekształciło się w prowincję Polski. Przeciwnicy takiego poglądu uważają, że unia lubelska uratowała WKL przed połknięciem przez Moskwę. I na długi czas odsunęła jej inkorporację do Imperium Rosyjskiego.

Unia, czyli polonizacja?

Ukraińska historyk dr Natalia Starczenko przytacza tu pogląd XIX wiecznego ojca ukraińskiej historiografii Mychaiły Hruszewskiego. Mówił o zawarciu unii lubelskiej, jako o czarnej dacie w historii zapoczątkowującej drogę do polskiego panowania na terenach ukraińskich. Twierdził, że po zawarciu przymierza, ruskie prawo, język, kultura były niszczone.

Jednak jak podkreśla ukraińska historyk, późniejsze badania historyczne mogą przeczyć tej tezie. Istnieją bowiem dokumenty historyczne, w których wołyńska, prawosławna szlachta wyraźnie optowała za przyłączeniem do Korony. Twierdzili, że panowie litewscy ją dyskryminowali. Podkreślali przy tym, że w Królestwie szlachta cieszyła się większymi wolnościami i prawami.

Dr hab. Andrej Januszkiewicz z Białorusi przypomina, że polonizacja litewskiej magnaterii miała miejsce już wcześniej. Jego zdaniem, widać to szczególnie w zachowanej korespondencji przedstawicieli Radziwiłłów, najpotężniejszego rodu na Litwie. Już od lat 40. XVI prowadzili ją po polsku.

INTERMARIUM: Czy I Rzeczpospolita była również państwem białoruskim?

Januszkiewicz wskazuje, że spokój panujący w pierwszej połowie XVI wieku uśpił litewską szlachtę, która oduczyła się wojaczki i nawet umiejętności mobilizacji pospolitego ruszenia. I gdy zaczęła się wojna inflancka, okazało się, że WKL nie ma możliwości samodzielnego jej prowadzenia. I to też doprowadziło do unii lubelskiej, bo trzeba było szukać środków na zewnątrz.

Wzmocnienie przez zjednoczenie?

Dla WKL był to sposób na zakończenie groźnej wojny z Iwanem Groźnym. Jednym z rezultatów sejmu lubelskiego było bowiem wysłanie wysłanników do Moskwy w celu jej zakończenia. Był to wielki sukces dla WKL. Po nim nastąpił długi okres pokoju.

Prof. Rachuba podkreśla, że choć dziś polscy historycy są przekonani o pozytywnej roli unii lubelskiej dla polskiej historii, to nie zawsze tak było. Przypomina, że działająca w XIX tzw. Szkoła Krakowska oskarżała litewskich magnatów o zrujnowanie działającej sprawnie w Królestwie Polskim szlacheckiej demokracji, a w konsekwencji upadku Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

W opinii dr Konstantego Jerusalimskiego z Rosji – stosunek Państwa Moskiewskiego do unii był zdecydowanie nieprzyjazny i krytyczny. Moskwa uznawała, że zamieszkane przez prawosławnych ziemie WKL powinny podlegać jej. W tym celu nawet sfabrykowano ogromny zasób dowodów historycznych, mający podważyć nowy związek polsko-litewski.

Obejrzyjcie dyskusje historyków w poprzednich odcinkach Intermarium:

as,jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze