„Ja wychodzę!” Mińsk protestuje i wspomina ofiarę milicyjnej przemocy. Relacja online

Dziś w 99. dniu protestu Białorusini wychodzą na ulicę białoruskiej stolicy i innych miast, by wyrazić swój sprzeciw wobec narastającej milicyjnej przemocy. To reakcja na śmierć Ramana Bandarenki, który na podwórku swojego domu usiłował przekonać tajniaków, by zaprzestali usuwania patriotycznej symboliki.

31-latek został brutalnie zatrzymany i prawdopodobnie pobity na śmierć w milicyjnej furgonetce lub na komisariacie. Hasło Marszu Śmiałych „Ja wychodzę!”, to ostatnie słowa, które Bandarenka napisał na osiedlowym czacie, gdy ujrzał tajniaków działających przed domem.

Kolejna ofiara milicji. W szpitalu zmarł skatowany obrońca „placu Zmian”

Nasilenie brutalności milicji można wiązać ze słowami Aleksandra Łukaszenki, który pod koniec października straszył demonstrantów, że jeżeli tkną mundurowego, to „stracą ręce”. Zapowiedział też, że milicja będzie wdzierać się do mieszkań, jeśli w nich będą się kryć uczestnicy demonstracji.

Protestujący mieli przejść od stacji metra Puszkinskaja, gdzie 10 sierpnia został zastrzelony przez milicję w czasie akcji protestu pierwszy protestujący Alaksandr Tarajkouski do „Placu Zmian”, podwórka, na którym zatrzymano Ramana Bandarenkę.

Początek Marszu Śmiałych o 12:00 czasu białoruskiego (10:00 polskiego). Relację tekstową online prowadzimy zgodnie z czasem mińskim.

20:30

Dziś zatrzymano także dwie dziennikarki Biełsatu – Kaciarynę Andrejewą i Darię Czulcową, które prowadziły internetową transmisję online z ulic Mińska. Najpierw straciliśmy z nimi łączność telefoniczną, potem udało im się im się przekazać, że znajdują się na komisariacie milicji dzielnicy Kastrycznicki Rajon. Według informacji Andrejewej, została ona uznana za podejrzaną w sprawie karnej dotyczącej „organizacji działań grupowych, które rażąco naruszają ład publiczny”.

Na liście zatrzymanych, stale aktualizowanej przez Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna”, jest już ponad 800 nazwisk.

Na ludzi polowano nie tylko na ulicach, ale nawet na klatkach schodowych domów i w okolicznych sklepach:

18:30

Po zapadnięciu zmroku przedstawiciele struktur siłowych przystąpili do ostatecznej likwidacji społecznego memoriału na „Placu Zmian” – miejsca, gdzie tajniacy pobili na śmierć Ramana Bandarenkę i gdzie dziś gromadzili się mieszkańcy Mińska, aby uczcić jego pamięć. Zgromadzenie brutalnie spacyfikowano, a jego uczestników – kilkaset osób – zatrzymano.

18:00

Wszystko wskazuje na to, że władze uznały sytuację w stolicy za „opanowaną”. Operator telefonii komórkowej A1 poinformował, że wznawia działanie internetu mobilnego w pełnym zakresie, a nieco wcześniej pociągi znów zaczęły się zatrzymywać na centralnych stacjach mińskiego metra.

Na liście zatrzymanych aktualizowanej wciąż przez Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna” jest już 500 nazwisk.

Dzisiejsze zatrzymania w Mińsku. Zdj. TASS / Forum

17:50

Podczas dzisiejszych protestów jeden z demonstrantów został potrącony przez milicyjny bus. Z samochodu natychmiast wyskoczyli funkcjonariusze, wciągnęli do środka podnoszącego się z ziemi mężczyznę i po chwili auto ruszyło dalej. Z drugiego ujęcia widać, jak przechodnie podnoszą z jezdni buty, które spadły potrąconemu w chwili uderzenia.

17:40

Są informacje o kolejnych zatrzymanych dziennikarzach: milicja zabrała korespondenta Ihara Karnieja oraz jego żonę Inę, a także operatora TV Andreja Rabczyka. Na liście zatrzymanych aktualizowanej przez Centrum Obrony Praw Człowieka jest już prawie 430 nazwisk. Pół godziny temu było ich 350.

Dzisiejsze zatrzymania w Mińsku. Zdj. TASS / Forum

17:30

Czytelnicy strony belsat.eu przysyłają nam kolejne nagrania szczegółów dzisiejszej pacyfikacji pokojowego protestu w Mińsku. Tak, za pomocą granatów hukowych, milicja rozrywała ludzki łańcuch na „Placu Zmian”.

17:20

„Plac Zmian” opustoszał, więźniarki z zatrzymanymi odjechały. Chociaż nie ma na nim ani jednego demonstranta, dookoła stoją jeszcze funkcjonariusze z tarczami. Potwierdziły się informacje o „zaczystce” na klatkach schodowych pobliskich bloków, gdzie milicja szuka ukrywających się demonstrantów.

17:10

Tak miejsce pamięci zabitego przez tajniaków Ramana Bandarenki wygląda teraz – zaraz po milicyjnej pacyfikacji.

Zdj. belsat.eu

– MSW potwierdza zastosowanie środków specjalnych – powiedziała agencji Interfax rzeczniczka białoruskiego MSW Wolha Czamadanowa.

Jakich użyto konkretnie, milicja ma poinformować jutro, w oficjalnym komunikacie.

Na „Plac Zmian” przyjechali znani ze szczególnej brutalności funkcjonariusze HUBAZiK, czyli Głównego Wydziału ds. Walki z Przestępczością Zorganizowaną i Korupcją. Ubrani w kamizelki kuloodporne i pałki zamaskowani młodzi ludzie po cywilnemu chodzą po piętrach bloku przy ul. Czerwiakowa.

Na samej ulicy pojawiły się lawety, które odciągają stojące tam samochody. Auta zaparkowali ludzie, którzy zostali potem rozpędzeni lub zatrzymani i podstawione tam wcześniej więźniarki nie mają jak wyjechać.

17:00

Przed godziną 17:00 na liście zatrzymanych, którą stale aktualizuje Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna, znajdowało się już 350 nazwisk.

16:50

W takim szyku oddziały funkcjonariuszy zmierzały zablokowanymi ulicami w stronę stacji metra Puszkinskaja w Mińsku.

16:40

Siły milicji przypuściły jednak brutalny szturm na obrońców „Placu Zmian”. Najpierw OMON-owcy zaczęli wyrywać pojedynczo trzymających się za ręce ludzi, potem – zatrzymywać każdego po kolei. W ciągu kilku-kilkunastu minut zostali zatrzymani niemal wszyscy znajdujący się tam ludzie. Pacyfikację zakończyło zniszczenie samego miejsca pamięci – jako pierwsze milicjanci zerwali i zabrali biało-czerwono-białe flagi narodowe.

16:30

Czytelnicy piszą do naszej redakcji, że ludzie ostrzegają się nawzajem o sytuacji w okolicznych podwórzach, gdzie zbierają się mundurowi i tajniacy.

– Do Kijowa (kina o tej nazwie – od red.) z „Placu Zmian” nie iść! W podwórkach jest pułapka! – to jedno z takich powiadomień.

Tymczasem na samym placu zebrani tam demonstranci zacieśniają „ludzki łańcuch”.

– Przestańcie zabijać! – skandują do otaczających ich milicjantów.

W Mińsku zatrzymano tymczasem kolejnego dziennikarza. To Uładzisau Kulecki z portalu realt.by.

16:20

To jeszcze raz to samo samo miejsce. Teraz widać, jakie siły ściągnięto na miejsce, które mieszkańcy Mińska nazwali „Placem Zmian”.

16:10

Rozpoczyna się szturm „Placu Zmian”?:

Do akcji zostały rzucone ogromne siły milicyjne:

Ludzie tymczasem zgrupowali się wokół memoriału Bandarenki:

16:00

W okolice „Placu Zmian” przyjechały busikami dodatkowe posiłki milicji. Protestujący wracają pod miejsce pamięci Ramana Bandarenki. OMON zacieśnia pierścień wokół obrońców memoriału.

Wokół miejsca protestu zgrupowało się dziesiątki milicyjnych busów, autobusów i więźniarek:

Moment brutalnego zatrzymania mężczyzny w Mińsku:

15.50

Zatrzymania w Mińsku FOTO:

15:30

Milicja zatrzymała dziś już kilkunastu dziennikarzy. 14. z zatrzymanych jest piński dziennikarz Andrej Jakimusz. W sieci pojawiają się pierwsze filmiki i zdjęcia, na których widać, że po interwencji milicji niektórzy protestujący wymagali pilnej pomocy lekarzy.

Omonowcy niosą nieprzytomnego mężczyznę w pobliżu stacji metra Puszkinskaja. Ludzie skandują „faszyści!”:

15:15

Mińsk: OMON wycofuje się „Placu Zmian”, protestujący zajmują pas ruchu na ul. Czerwiakowa:

W okolicach „Placu Zmian” jest aż tłoczno od protestujących:

15:05

Na „Placu Zmian” protestujący stoją naprzeciw kordonu OMON-u, szczelnym półkolem otaczając miejsce pamięci Ramana Bandarenki. Omonowcy zrywają w okolicy patriotyczną symbolikę. W pobliże przyjechała armatka wodna.

 

Ludzie skandują: „Za co zabili Romana?!”, „Jesteśmy jednym narodem!”:

14:55

Na Białorusi powstają spontaniczne miejsca pamięci Ramana Bandarenki. W Bobrujsku znicze i kwiaty i zdjęcie zabitego pojawiło się przy pomniku „Bobrujszczan-ofiar nieuzasadnionych represji”. Mieszkańcy miasta odnawiają miejsce pamięci, po tym gdy władze uprzątają okolice pomnika:

Bobrujsk, miejsce pamięci Ramana Bandarenki. Zdj. od czytelnika

14:40

Podczas niedzielnych akcji protestu na Białorusi zatrzymano już 135 osób osób – wynika z danych udostępnionych przez Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna. Lista zidentyfikowanych zatrzymanych stale rośnie. Znaczna większość osób została zatrzymana w Mińsku.

Niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ) podało, że zatrzymano sześciu dziennikarzy.
Mińsk: oddziały specjalne rozpraszają tłum, który zebrał się na miejscu brutalnego zatrzymania Ramana Bandarenki, który wkrótce potem zmarł. Chodzi o podwórko przy ulicy Czerwiakowa, nazwane nieoficjalnie „Placem Zmian”, gdzie prawie codziennie dochodzi do akcji antyłukaszenkowskich protestów:

14:30

Mińsk: OMON przystąpił do rozganiania zgromadzenia w pobliżu Placu Zmian na ul Czerwiakowa. W ruch poszły granaty hukowe.

14:15

Dzisiejsza akcja w Mińsku w obiektywie fotoreporterów:

Mińsk: „łaskawość” OMONu. Pozwolili zatrzymanemu rowerzyście przypiąć rower:

14.oo

OMON zatrzymuje protestującego na jednym z mińskich podwórek:

Trwa protest również w Mozyrzu:

13:55

Mińsk: milicjanci polują na ludzi w okolicach stacji metra Puszkinskaja:

Tymczasem tłumy gromadzą się na miejscu zatrzymania Ramana Bandarenki na „Placu Zmian”:

Trwają zatrzymania w Grodnie. Milicjanci wyłapują głównie mężczyzn. Zatrzymano m.in. korespondenta portalu Hrodno-Life Andreja Łomawa.

Jak podaje Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna, już 61 osób zatrzymano na niedzielnych akcjach protestu na Białorusi. Według Wiasny zatrzymania do tej pory przeprowadzono w Mińsku, Bobrujsku, Nowogródku, Witebsku, Homlu, Swietłogorsku.

Zatrzymania trwają na głównym deptaku Grodna ul. Sowieckiej:

Mińsk: armatka wodna w okolicach stacji metra Puszkinskaja:

13:25

Mińsk: wokół stacji metra Puszkinskaja trwa akcja brutalnego rozganiania protestujących:

— Белсат TV (@Belsat_TV) November 15, 2020

Kolumny protestujących maszerują również po ulicach Grodna, Homla i Mohylewa. Milicja stara się je rozproszyć, dochodzi do zatrzymań.

Protestujący w Mohylewie skandują „Żywie Biełaruś”:

W Homlu uczestnicy akcji skandują „Łukaszenka do więźniarki”:

13:15

Kilku tysiącom osób udało się sformować kolumnę, która ruszyła w stronę „Placu Zmian”. Słychać wybuchy granatów hukowych. Do akcji wkroczyła armatka wodna.

13:00

Dwie osoby zostały zatrzymane w Berezie – miasteczku w obwodzie brzeskim. Na głównym placu miasta zebrało się 50 osób. Trwa także marsz w Witebsku, kolumna protestujących idzie ul. Lenina. Drogę zagrodził im kordon OMONu.

Tymczasem w Mińsku w okolicach stacji Puszkinskiej ciężkozbrojni funkcjonariusze OMONu zaczęli bić zatrzymywanych. Słychać pierwsze strzały.



12:45

Ludzie zbierają się również na „Placu Zmian”, podwórku przy ul. Czerwiakowa, gdzie w środę został brutalnie zatrzymany Raman Bandarenka. Nasi korespondenci donoszą, że na miejscu jest już ponad tysiąc osób.

„Plac Zmian”, Zdj. od czytlenika

12:30

W pobliżu stacji metra Puszkinskaja dyżuruje 11 mikrobusów z funkcjonariuszami OMONu. Za kinem Aurora zaparkowało klika autobusów i dwie więźniarki. Świadkowie informują, że znajduje się w nich około stu milicjantów. Milicja stara się nie dopuścić do utworzenia większego zgromadzenia, rozpraszając protestujących.

12:15

W okolicach stacji metra Puszkinskaja zatrzymano dziennikarzy TASS i państwowej agencji prasowej Belta. Nie widać ludzi z symbolami narodowymi. Nie są jeszcze widoczni. Protestujący przychodzą na miejsce zbiórki w małych grupach. Niektórzy przechodnie są zatrzymywani przez milicję i zabierani do więźniarek.

jb, cez/ belsat.eu

Wiadomości