Hospicjum w Grodnie na celowniku. Służby przyszły po drugi respirator

Trwa śledztwo przeciwko władzom jedynego w Grodnie, niepublicznego hospicjum dla dzieci. W ramach sprawy o uchylanie się od podatków służby odebrały już placówce jeden respirator.

Funkcjonariusze Wydziału Dochodzeń Finansowych (DFR) weszli dziś rano do Grodzieńskiego Hospicjum Dziecięcego im. św Huberta, by zabrać drugi respirator.

Białoruski Komitet Kontroli Państwowej (KGK) prowadzi śledztwo w sprawie karnej przeciwko dyrektorce placówki Woldze Wialiczce. Jest ona oskarżona o uchylanie się hospicjum od płacenia podatków, jednak sama nie wie, od których. Działaczka społeczna uważa, że jest prześladowana za udział w protestach przeciwko reżimowi Alaksandra Łukaszenki. Była zmuszona do ucieczki z kraju.

Podopieczni, ich rodzice i personel grodzieńskiego hospicjum dla dzieci. Zdjęcie: mk/belsat.eu

Biełsat rozmawiał z pracownikami hospicjum o kolejnej już rewizji. Funkcjonariusze weszli do pomieszczeń przy ulicy Ignacego Domayki podczas zajęć i przestraszyli niepełnosprawne dzieci.

– Jeden z podopiecznych zdjął z szyi krzyżyk i zacząć się modlić – mówi nam pracownik hospicjum.

Mundurowi zażądali wydania im drugiego respiratora – wcześniej skonfiskowali już jeden w ramach śledztwa. Pracownicy hospicjum powiedzieli, że nie wydadzą urządzenia, bo klucz do magazynu ma przy sobie dyrektorka, która przebywa za granicą.

Funkcjonariusze zagrozili im aresztem i sprawą sądową. W odpowiedzi usłyszeli, że na miejsce już jadą dziennikarze z kamerami.

Po najściu służb do hospicjum przyszedł duchowny, który wynajmuje placówce lokal. Powiedział, że będzie zmuszony do podporządkowania się poleceniom służb i jeśli tego zażądają, będzie musiał otworzyć wszystkie pomieszczenia.

Podopieczna Dziecięcego Hospicjum im. św. Huberta w Grodnie podczas zajęć. Zdjęcie: belsat.eu

Dziecięce Hospicjum im. św. Huberta w Grodnie jest publiczną, pozarządową organizacją. Od 13 lat istnieje dzięki środkom ofiarowanym przez białoruskie przedsiębiorstwa, a także dzięki grantom z udziału w projektach i darowiznom. Zapewnia opiekę ciężko chorym dzieciom z ponad 70 rodzin.

Placówka działa w pomieszczeniach Przychodni Dziecięcej nr 2 w Grodnie. W październiku władze przychodni ogłosiły, że 23 grudnia rozwiążą umowę. Oficjalnie ze względu na potrzebę wykorzystania pomieszczeń do leczenia chorych z Covid-19.

Od niedawna przy hospicjum działa też centrum opieki paliatywnej, w którym pomoc otrzymują dzieci z najcięższą formą niepełnosprawności. Pomieszczenie na ten cel zostało przekazane hospicjum nieodpłatnie przez grodzieńską parafię pw. św. Serafina Żyrowickiego.

Na jego utrzymanie hospicjum nie są przeznaczane żadne środki z budżetu państwa.

Dziecięce hospicjum w Grodnie może zniknąć

Sasza Praudzina, pj/belsat.eu

Wiadomości