Grupa Wagnera liczy ponad 3,6 tys. najemników


Rosyjski portal Republic.ru opublikował informacje o liczebności i wydatkach rosyjskiej prywatnej wojennej kompanii będącej w bliskich związkach z rosyjskim MON.

Jak informuje jeden z najemników, w szeregach wagnerowców ma służyć obecnie ponad 3,6 tys. żołnierzy. Potwierdzenie tej liczby można znaleźć w innych źródłach. Jak informowało BBC Russian, gdy we wrześniu ub.r. w Syrii zginął Jewgienij Alikow z obwodu archangielskiego, w rzeczach osobistych przekazanych jego rodzinie znajdował się nieśmiertelnik z numerem 3602.

Tymczasem w październiku ub.r. rosyjska grupa aktywistów Conflict Inteligence Group – monitorująca przypadki śmierci rosyjskich żołnierzy i najemników za granicą – opublikowała zdjęcie nieśmiertelnika z numerem 4239. Według portalu około tysiąca najemników stacjonuje w Kraju Krasnodarskim na południu Rosji.

Republic.ru podaje, że w ciągu 2,5 roku wydatki Grupy Wagnera wyniosły 16,1-17,4 mld. rubli – czyli w przeliczeniu od około 950 mln – do ponad 1 mld zł. Wlicza się w to comiesięczny żołd o wysokości 240 tys. rubli – ok. 15 tys. zł, wypłacane kompensacje dla zabitych – według różnych źródeł od 3 do 5 mln rubli czyli od 177 tys. do 295 tys. zł. Pieniądze mają dostarczać „prywatni inwestorzy”.

Najemnicy pod kuratelą rosyjskiego MON

Grupa Wagnera jest oddziałem płatnych najemników, a faktycznie tajnym pododdziałem rosyjskiej armii i nieoficjalnie podlega Sztabowi Generalnemu Federacji Rosyjskiej. Służby specjalne Ukrainy twierdzą, że odpowiadają oni za zestrzelenie nad Donbasem ukraińskiego samolotu transportowego Ił-76. Mieli też brać udział w szturmie ługańskiego lotniska i walkach o Debalcewe.

W Syrii „wagnerowcy” wyróżnili się podczas zdobywania Palmiry w marcu 2016 roku oraz innych operacji. 7 lutego br. oddział złożony z rosyjskich najemników, biorący udział w walkach we wschodniej Syrii miał stać się celem ostrzału amerykańskich wojsk. Do dziś nie wiadomo, ilu ich zginęło – szacunki wahają się w od kilkudziesięciu do nawet kilkuset osób. Dziennikarze Biełsatu potwierdzili przypadki służby białoruskich ochotników w Grupie Wagnera.

Więcej o rosyjskich najemnikach:

jb/belsat.eu wg republic.ru

Zobacz też
Komentarze