„Gromada grubych kotów”: Łukaszenka postraszył bankierów


Białoruski przywódca oznajmił, że płace finansistów „powinny odpowiadać poziomowi zarobków w kraju”.

– Ostrzegają mnie tu przed otwartą rozmową na ten temat, bo ponoć może się to nie spodobać MFW, a może jeszcze jakimś organizacjom międzynarodowym. Na razie to ja jestem prezydentem Białorusi i nie planuję być prezesem lub szefem organizacji międzynarodowych. Dlatego i wam radzę odpowiadać za kwestie dotyczące Białorusi i zajmować się nimi – ostrzegł Łukaszenka na naradzie dotyczącej działalności organów kredytowo-finansowych.

Nieprzychylnie odniósł się też do wysokości płac w sektorze bankowym.

– To znaczy, że płace mają być wypracowane. Wszędzie bankierzy o tym mówią i w tym ich popieram. W całym kraju nie powinno być płac za darmo. To znaczy, że systemie bankowym zarobki też muszą być wypracowane – pouczał uczestników narady.

Sięgał przy tym po bardzo obrazowe porównania:

– Chciałoby się, żeby (cytując prosty lud) system bankowy nie był „gromadą grubych kotów”. Mówi to nie tylko robotnik i chłop, mówi to cała inteligencja. Pracownicy banków powinni odpowiadać temu poziomowi, który w sferze płac i dochodów istniał w kraju – stwierdził prezydent.

II, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze