Górski Karabach: o deeskalację konfliktu apeluje Komisja Europejska

Komisja Europejska wezwała Armenię i Azerbejdżan do deeskalacji konfliktu w Górskim Karabachu. – Wzywamy do natychmiastowego zaprzestania wymiany ognia, deeskalacji – powiedział rzecznik KE Peter Stano.

Stano oświadczył, że KE wzywa strony do zrobienia wszystkiego, co możliwe, aby uniknąć otwartego konfliktu.

– To ostatnia rzecz, której ten region potrzebuje. Eskalacja w Górskim Karabachu jest czymś bardzo niepokojącym, ponieważ niesie ryzyko poważnych konwekcji dla stabilności regionu. Dlatego UE oficjalnie wezwała obie strony do powstrzymania się od przemocy, zatrzymania konfrontacji zbrojnej. Wzywamy do natychmiastowego zaprzestania wymiany ognia, deeskalacji – powiedział.

Dodał, że ten konflikt nie może być rozwiązany militarnie oraz podkreślił, że strony powinny powrócić do stołu negocjacyjnego. Powiedział też, że szef unijnej dyplomacji Josep Borrell rozmawiał telefonicznie z ministrami spraw zagranicznych obu krajów.

Nieco wcześniej o udzielanie bezpośredniego wsparcia wojskowego Azerbejdżanowi Armenia oskarżyła Turcję. Ministerstwo spraw zagranicznych Armenii obwiniło Turcję o „bezpośrednią obecność w terenie” i że jej eksperci wojskowi „walczą ramię w ramię” po stronie Azerbejdżanu, który – jak dodano – używa także tureckiego uzbrojenia, w tym dronów i samolotów bojowych. Azerbejdżan zaprzeczył tym zarzutom.

Karabach traci część terytorium. Trwają ormiańsko-azerskie walki WIDEO

Władze Turcji oświadczyły tymczasem, że Armenia musi zaprzestać okupowania ziem w Azerbejdżanie i – jak to ujęto – odesłać z powrotem „najemników i terrorystów”, których sprowadziła z zagranicy w celu zapewnienia stabilności w regionie Górskiego Karabachu.

– Armenia musi natychmiast powstrzymać swoje ataki, odesłać najemników i terrorystów, których sprowadziła z zagranicy i wycofać się z ziem Azerbejdżanu – powiedział minister obrony Turcji gen. Hulusi Akar.

Dodał, że potrzebne jest zawieszenie broni i pokój.

Zaraz po nim w Stambule głos zabrał prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, który oświadczył, że Armenia musi natychmiast wycofać się z okupowanych przez nią ziem w Azerbejdżanie oraz, że nadszedł czas, żeby zakończyć kryzys w Górskim Karabachu, kontrolowanej przez Ormian separatystycznej enklawie na terytorium Azerbejdżanu. Turcja zapowiedziała jednocześnie, że będzie wspierać Azerbejdżan w starciach o Górski Karabach, w których zaciekle już drugi dzień ścierają się siły armeńskie i azerbejdżańskie.

Ambasador Armenii w Rosji Wardan Toganjan oświadczył wcześniej w poniedziałek, że Turcja wysłała ok. 4 tys. bojowników z północnej Syrii do Azerbejdżanu w związku z walkami o Górski Karabach. Z kolei ministerstwo obrony Azerbejdżanu oznajmiło, że „ludzie, którzy przybyli z Syrii i innych krajów Bliskiego Wschodu”, walczą po stronie Armenii.

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości