Główny socjolog Białorusi rezygnuje z pracy

Dyrektor Instytutu Socjologii Białoruskiej Narodowej Akademii Nauk Hienadź Karszunau zmienia pracę. Według białoruskich mediów jest to związane z wyciekiem danych o niskim poparciu Łukaszenki.

Karszunau poszedł na urlop na 1,5 miesiąca przed zakończeniem kontraktu i nie zamierza już wracać do pracy. Socjolog miał już powiadomić swoich podwładnych o swoim odejściu, poinformował na swoim profilu komunikatora Telegram dziennikarz śledczy Artiom Harbacewicz.

Kandydat „Traktor” przegrał alternatywne wybory prezydenckie na Białorusi

Karszunau miał w zeszły poniedziałek napisać długie wyjaśnienie na polecenie administracji prezydenta. Tłumaczył się m.in. dlaczego ujawnił mediom dane z kwietnia dotyczące badań popularności polityków; dlaczego nie jest w stanie zatrzymać wycieku wyników badań i dlaczego nie dostarczył opinii publicznej „odpowiednich” danych socjologicznych.

– Dostarczanie mediom danych socjologicznych dzisiaj nie może prowadzić do pożądanego rezultatu — stabilizacji życia publicznego, z powodu niskiego zaufania do powyższych danych. Ich publikacja spowoduje falę nadmiernej krytyki i niezdrowej uwagi wśród aktywnej ze strony części społeczeństwa – cytuje jego pismo kanał Telegramu „Trykataż”

Według badań Instytutu Socjologii, w okresie od marca do kwietnia 2020 r. poziom zaufania Łukaszenki nie przekroczył 24 proc., a poziom zaufania wobec Centralnej Komisji Wyborczej wyniósł 11,1 proc.

Na Białorusi badania socjologiczne mogą prowadzić jedynie akredytowane instytucje. Białoruskie portale informacyjne spróbowały zbadać opinie publiczną, przeprowadzając ankiety on-line. Okazało się, że w badaniach przeprowadzonych przez portale TUT.by i NN.by, w których wzięło udział kilkadziesiąt tys. ludzi, Łukaszenka uzyskał około 3 proc. poparcia. Po publikacji wyników władze, powołując się na opinię specjalistów z akademii nauk, uznały je za badania socjologiczne i zakazały przeprowadzania ankiet w internecie.

jb/belsat.eu wg afn.by

 

Wiadomości