Gest solidarności dyplomatów. Polski ambasador składa kwiaty w miejscu śmierci demonstranta

Ambasadorzy na miejscu śmierci demonstranta. Zdj. Twitter@michalski_artur

Dyplomaci z Polski oraz innych państw UE, a także USA, Wielkiej Brytanii, Japonii i Szwajcarii, wspólnie wyrazili gest solidarności. „Spasibo! Dziakuj! Thank You”! – skandowały tysiące Białorusinów zgromadzonych przy stołecznej stacji metra Puszkinskaja.

– Jesteśmy razem, żeby pokazać solidarność z tymi, którzy ucierpieli, i przypomnieć to, o czym mówią nasze rządy, domagając się zaprzestania przemocy, uwolnienia więźniów i rozpoczęcia dialogu ze społeczeństwem – powiedział PAP ambasador RP na Białorusi Artur Michalski po złożeniu kwiatów. – Dyplomaci Polski, państw UE oraz USA, Wielkiej Brytanii, Japonii i Szwajcarii solidaryzują się z ofiarami przemocy w czasie tłumienia protestów i apelują do białoruskich władz o zaprzestanie użycia siły, uwolnienie więźniów i dialog – dodał.

Kryzys na Białorusi: UE i USA szukają rozwiązań

W czwartek wokół stacji metra Puszkinskaja stały tysiące ludzi z kwiatami, skandując „Żywie Biełaruś!”. Gdy do miejsca symbolicznie upamiętniającego zabitego podeszli dyplomaci, rozległy się okrzyki: „Spasibo, Dziakuj, Thank You!”.

– To miejsce jest symboliczne, lecz takich miejsc jest wiele – powiedział Michalski, nawiązując do trwających od niedzieli protestów, które są rozpędzane przez milicję. – Uważamy to za ważny gest solidarności, ponieważ dochodzi do niezwykle brutalnych akcji przemocy, są ofiary, jest wielu aresztowanych – dodał.

Przy stacji metra, gdzie 11 sierpnia w czasie rozpędzania protestu zginął jego uczestnik, mieszkańcy Mińska gromadzą się codziennie.

– Ja mam na imię Nadzieja i ja mam tę nadzieję – powiedziała PAP 68-letnia mieszkanka Mińska. – To nieprawda, co mówią w telewizji, że na protest wychodzą ogłupione przez jakiś spisek dzieci. Jesteśmy tu też my – starsi, emeryci. Proszę to powiedzieć wszystkim. Chcemy, żeby przyszedł ktoś inny, młodszy, kto zbuduje kraj, gdzie można będzie godnie żyć. Już dość tych obietnic od lat, że średnia pensja będzie po 500 dolarów. 38 lat pracowałam w bibliotece i mam emeryturę 150 dolarów – powiedziała.

W czwartek w całym Mińsku wychodzą na ulice tysiące ludzi, w rękach trzymając kwiaty. Protest ma charakter pokojowy.

„Powstrzymajcie przemoc!” dzisiejsza pokojowa demonstracja w Mińsku. Zdj. belsat.eu

– Proszę pani, ja bym wolała, żeby to były kwiaty kupowane na wesele, a nie z takiej okazji, że ludzie muszą protestować, by ktoś ich posłuchał. Przykro, przykro patrzeć na to, co się dzieje – powiedziała korespondentce PAP sprzedawczyni w kwiaciarni w przejściu podziemnym.

W mediach pojawiają się kolejne informacje o protestach w państwowych zakładach – obok emerytów ich pracownicy są uważani za tradycyjny i najwierniejszy elektorat obecnego prezydenta Alaksandra Łukaszenki. Jeśli protest robotników się rozszerzy, może istotnie wpłynąć na sytuację polityczną w kraju – przekonują eksperci.

Na Białorusi strajkują kolejne fabryki. Aktualizujemy listę

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości