FSB porwała Ukraińca zwabionego na Białoruś na randkę?


Ojciec 19-letniego Pawło Gryba pojechał na Białoruś szukać syna. Dowiedział się tam, że FSB podejrzewa nastolatka o popełnienie ataku terrorystycznego.

24 sierpnia chłopak dotarł do Homla, by spotkać się tam z poznaną w Internecie dziewczyną, która na randkę miała przyjechać z Rosji. Paweł do domu już nie wrócił.

Według Ihora Hryba, białoruscy pogranicznicy oświadczyli, że nie mają wiadomości o miejscu przebywania jego syna. O tym, że jego syn znajduje się na „liście FSB” Ihor dowiedział się na jednym z komisariatów homelskiej milicji. „Nie wypełniłem żadnych papierów. Pomogli mi nieoficjalnie” – powiedział dziennikarzowi belsat.eu Ihor Hryb.

-Zwróciłem się do wszystkich struktur siłowych Ukrainy, by pomogli mi wyjaśnić los mojego syna. Nie dostałem póki co żadnych informacji – powiedział Ihor Hryb.

Ihor Hryb

-W ten sposób stało się jasne, że FSB zwabiło Pawła do Homla, organizując spotkanie z dziewczyną – napisał ojciec na swoim Facebooku.

Według ojca zaginionego, Pawło nie służył w wojsku i nie walczył na wschodzie kraju – jest niepełnosprawny.

Ojciec Pawła uważa, że zatrzymanie syna może być związane z jego aktywnością w sieciach społecznościowych. „Pawło był aktywnym użytkownikiem cieci społecznościowych i często nie wybierał w słowach w stosunku do wrogów Ojczyzny” – napisał Ihor Hryb na swoim Facebooku.

Pierwszy sekretarz Ambasady Ukrainy na Białorusi Ołeksandr Nowosiolow poinformował ukraiński kanał informacyjny 24TV, że ukraińscy dyplomaci wkrótce wystosują do MSZ Białorusi notę z prośbą o przekazanie oficjalnych informacji w tej sprawie.

Państwowa Służba Pograniczna Ukrainy przypuszcza, że Pawło Hryb granice z Białorusią przekroczył w Nowych Jaryłowiczach-Nowej Hucie.

Zobacz także: Rosyjscy czołgiści walczący w Donbasie wezmą udział w Zapad-2017?

JW, belsat.eu

Zobacz też
Komentarze