Erywań: Aksamitna rewolucja zwyciężyła

Premier Armenii zrzekł się władzy. Do tysięcy demonstrantów dołączyło wojsko, a zatrzymanego lidera opozycji uwolniono.

Armeńskie media informują o zrzeczeniu się władzy przez premiera Serża Sarkisjana, przeciwko któremu od jedenastu dni protestują w stolicy obywatele. Wiadomość o dymisji szefa rządu miała się najpierw pojawić na stronie rządu. Jednak rządowa strona nie wytrzymała obciążenia.

Nikol Paszynian (lider opozycji – Belsat.eu) miał rację. Ja nie miałem racji. W tej sytuacji było kilka wyjść, ale nie zdecydowałem się na żadne z nich. To nie w moim stylu. Opuszczam stanowisko szefa państwa, stanowisko premiera. Wypełniłem wasze żądanie. Życzę pokoju naszemu krajowi. – napisał w oficjalnym oświadczeniu Serż Sarkisjan.

Pełniącym obowiązki premiera został dotychczasowy zastępca Sarkisjana – pierwszy wiceminister Karen Karpetian. Polityk w przeszłości pracował na kierowniczych stanowiskach w firmach związanych z rosyjskim Gazpromem: ArmRosGazprom, Gazprombank i Gazprom Mieżregiongaz.

Wojsko przyłączyło się do demonstrantów. Zdjęcie RFE/RL

Reuters informował wcześniej, że do demonstrantów dołączyło wojsko. Internauci umieścili w sieci zdjęcia i nagrania kolumn żołnierzy bez broni maszerujących przez stolicę.

Na wolność wyszedł też lider opozycji deputowany Nikol Paszynian. Uwolniono go wraz z innymi zatrzymanymi, w tym deputowanym Araratem Mirzojanem. Polityk trafił do aresztu w niedzielę, po nieudanych negocjacjach z Sarkisjanem.

Demonstracje w Erywaniu i innych armeńskich miastach zaczęły się 13 kwietnia. Ormianie początkowo blokowali drogi dojazdowe do parlamentu, gdzie miał zostać wybrani nowy premier – zgodnie z nową konstytucją, głowa państwa. Po wybraniu byłego prezydenta Serża Sarkisjana, opozycja ogłosiła początek pokojowej („aksamitnej”) rewolucji. Do tłumienia demonstracji policja użyła pałek, gazu łzawiącego i hukowych granatów.

HA, PJ, belsat.eu

Zobacz też

Wiadomości