„Ekstremiści” z Nowej Wielkości trafią do łagru. Organizację założyły rosyjskie służby?

Na 6 lat, 6,5 roku oraz 7 lat kolonii karnej sąd w Moskwie skazał wczoraj trzech mężczyzn oskarżonych o udział w organizacji ekstremistycznej Nowoje Wieliczije (ros. Nowa Wielkość). Na kary w zawieszeniu sąd skazał jeszcze czworo oskarżonych, w tym dwie młode kobiety.

Młodzieżowa organizacja Nowoje Wieliczije miała przygotowywać się do zamachu stanu i nawoływać w internecie do nienawiści wobec policji. Obrońcy skazanych przekonują, że jej głównym organizatorem był prowokator służb specjalnych.

Najwyższy wyrok – siedem lat kolonii karnej – otrzymał Rusłan Kostylenkow. Ponadto sąd zakazał mu zajmowania się działalnością publiczną związaną z publikowaniem materiałów w internecie. Na 6,5 roku więzienia skazany został Piotr Karamzin, na sześć lat – Wiaczesław Kriukow. Również im sąd zabronił publikowania w internecie.

Wprost w sali sądowej zwolniony został Dmitrij Poletajew, który otrzymał karę sześciu lat w zawieszeniu. Poletajew spędził już ponad dwa lata w areszcie w okresie przed procesem i w jego trakcie. Maksim Roszczyn został skazany na 6,5 roku w zawieszeniu. Marija Dubowik otrzymała wyrok sześciu lat w zawieszeniu, a Anna Pawlikowa, która w chwili aresztowania była niepełnoletnia – cztery lata w zawieszeniu.

Rusłan Kostylenkow, Wiaczesław Kriukow, Piotr Karamzin i Dmitrij Poletajew na sali rozpraw w grudniu 2019 roku. Zdjęcie: Sergei Karpukhin / TASS / Forum

Wszystkim skazanym w zawieszeniu dodano do wyroku zakaz publikowania materiałów w internecie.

Wydając wyrok sąd powołał się na zeznania głównego świadka oskarżenia, którego tożsamość nie została podana do wiadomości publicznej. Sąd podawał jego nieprawdziwe nazwisko – Konstantinow. Zeznał on, że grupa zamierzała sporządzić materiały wybuchowe, wzywała do agresji wobec policjantów, a nawet planowała zamach stanu i przejęcie władzy.

Media niezależne uważają, że pod nazwiskiem Konstantinow kryje się prowokator związany ze służbami specjalnymi. Obrońcy zapewniali podczas procesu, że skazana grupa nie prowadziła nielegalnej działalności, a działania sugerujące, że młodzi ludzie utworzyli własną organizację – jak statut, składki, czy lokal – inicjował sam prowokator.

– Główne inicjatywy należały do Konstantinowa i oskarżeni padli ofiarą prowokacji – podkreślali adwokaci.

Jednak sędzia oświadczył, że odrzuca zeznania oskarżonych, jak i argumenty obrońców.

Sprawa organizacji Sieć to pokazowy proces dyscyplinujący rosyjskie społeczeństwo

 

Nie tylko dowody budziły wiele wątpliwości co do uczciwości procesu, ale też zeznania oskarżonych o znęcaniu się nad nimi po zatrzymaniu w 2018 roku. Jesienią 2019 roku, gdy sędzia po raz kolejny odrzucił prośbę o zwolnienie z aresztu śledczego, Kostylenkow i Kriukow na sali sądowej podcięli sobie żyły.

Tuż przed ogłoszeniem wyroku około 40 rosyjskich obrońców praw człowieka opublikowało list otwarty w obronie oskarżonych. Sygnatariusze oświadczyli, że uznają sprawę karną za sfingowaną, wywołaną prowokacją policyjną i zawierającą „mnóstwo nieścisłości i błędów”.

Śledztwem w sprawie domniemanej organizacji ekstremistycznej Nowoje Wieliczije objętych było łącznie 10 osób. W marcu 2019 roku na 1,5 roku w zawieszeniu skazany został Rustam Rustamow, który zawarł ugodę ze śledczymi i przyznał się do wspierania działalności grupy ekstremistycznej. W kwietniu br. na 2,5 roku kolonii karnej sąd skazał Pawła Rebrowskiego, który najpierw przyznał się do winy. Potem jednak Rebrowski odwołał zeznania i jego proces rozpoczął się od nowa.

Ostatni z oskarżonych, Siergiej Gawriłow wyjechał z Rosji i uzyskał azyl na Ukrainie. Rosyjska prokuratura nadal prowadzi wobec niego postępowanie.

Nadużywanie przez służby bezpieczeństwa oskarżeń o ekstremizm wywołało w lipcu masowe protesty w Moskwie. Zostały one spacyfikowane przez policję, a ich uczestnicy trafili do aresztu.

Moskwa: zatrzymania podczas protestów związanych z procesem o ekstremizm

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości