Ekspresowe procesy opozycji i dziennikarzy. Białorusini odpowiedzą za protesty

Pilne!

Do dziś około 115 Białorusinów trafiło do aresztów, lub zostało wezwanych przed majestat sądu. Odpowiedzą oni za organizowanie protestów przeciwko prezydenckiemu dekretowi nr 3 „o przeciwdziałaniu niesamodzielności społecznej”, który nakłada podatek na osoby niepracujące. Wśród oskarżonych są liczni dziennikarze, w tym współpracownicy Biełsatu.

W ramach tak zwanych „sądów ekspresowych” w 4 miastach sądzono dziś 22 opozycjonistów i dziennikarzy.


Grodno

We wtorek w sądzie dzielnicy „Leninskij rajon” odbyło się procesy przeciwko 15  uczestnikom antyrządowych protestów. Na ławie oskarżonych zasiedli protestujący „niezrzeszeni”: Jauhen Braun, W. Huzewicz, a także działacze i członkowie opozycyjnych partii i organizacji: Wolha i Siarhiej Wieramiejenkowie, Anton Wojciechau, Halina Łamaszewicz i Alaksandr Abuchowicz z Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji, Jerzy Hryhiencza, Mikałaj Salianik, Witala Hulaka i Iryna Dawidowicz ze Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, Wadzim Saranczukau należący do Białoruskiego Frontu Narodowy, Anatol Myszkiewicz z Białoruskiej Partii Socjalistyczno-Demokratycznej.

Milicja wystosowała do prokuratury 11 wniosków opartych na artykule 23.34 „Naruszenie porządku organizacji albo przeprowadzania imprez masowych”, ale opozycjoniści nie wykluczali, że w sądzie usłyszą i inne zarzuty.

Czytaj także: Wielka obława – jak milicja polowała na niezależnych reporterów i blogerów

Choć „Marsz Niedarmozjadów” był jeden, każdy z podsądnych został inaczej ukarany – od kary 8 „stawek dziennych” – około 400 złotych, po 15 dni aresztu.

Głównym organizatorem marszu nazwano Zjednoczoną Partię Obywatelską, której działacza Jerzego Hryhienczę posadzono w areszcie na 13 dni, a Mikołaja Salanika i Irynę Dawidowicz obłożono grzywną w wysokości (odpowiednio) około 392 i 735 złotych

Jak twierdzi oskarżony Wital Hulak, prokuratura powołała na świadków oskrażenia pracowników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, kuratorów sądowych i funkcjonariuszy KGB.

Część oskarżonych przyszła na salę rozpraw z prowiantem na wypadek aresztu.

Chadek Alaksandr Abuchowicz za działania przeciwko „dekretowi o darmozjadach” musi zapłacić równowartość 980 złotych. Jego koledzy z partii, Anton Wojciechau (przeciwko któremu zeznawał starszy porucznik milicji)  i Wolha Wieramiejenka, zostali ukarani grzywną w wysokości 735 złotych, zaś Halina Łamaszewicz 343 złotych. Z członków Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji najsurowszą karę dostał mąż Wolhi, Siarżyk Wieramiejenka, który trafił do aresztu na 15 dni.

Socjaldemokrata Anatol Myszkiewicz zasili kasę państwa równowartością 1225 złotych, narodowiec Wital Hulak został ukarany grzywną wysokości 1470 zł., a jego kolega Wadzim Saranczykau właśnie rozpoczyna pierwszą z 13 nocy w areszcie.

Na fotografii od lewej: Wadzim Saranczykou (Białoruski Front Narodowy), Siarżyk i Wolha Wieramiejenka (Białoruska Chrześcijańska Demokracja) i Anatol Myszkiewicz (Białoruska Partia Socjalistyczno-Demokratyczna)

Dzień przed procesem grodzieńscy aktywiści zorganizowali konferencję prasową, w czasie której zaprosili polskich i litewskich dyplomatów na miting przeciwko „dekretowi o przeciwdziałaniu niesamodzielności społecznej”. Opozycja chce, by przedstawiciele sąsiednich rządów „popatrzyli na białoruskie bezprawie”.

Zobacz: Współpracowniczka Biełsatu sądzona w Orszy

Wszyscy podsądni zostali ukarani za udział w protestach, które odbyły się 19 lutego. Dodajmy, że opozycjoniści wezwanie do sądu dostali zaraz po „obradach okrągłego stołu” z władzami miejskimi, które miało miejsce 10 marca. Nikt z osądzonych nie przyznał się do winy.

 


Brześć

Przed sądem stanęli dziennikarze związani z projektem „Reporter Ludowy”. Autor i producent Siarhiej Piatruhin oraz operator Dmitry Harbunou trafili do aresztu na 15 dni.

Wcześniej brzeski sąd ukarał także uczestników marszu, o czym pisaliśmy w artykule: Sąd w Brześciu ukarał uczestników marszu „darmozjadów”

 


Mohylew

Organizatorzy „Marszu Niedarmozjadów”, który przeszedł przez miasto 19 lutego, Aleh Aksionau z Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji i Uładzimir Szancau ze Zjednoczonej Partii Obywatelskiej otrzymali dziś wezwania na milicję. Po stawieniu się na komendzie, opozycjoniści zostali zatrzymani.

Aleh Aksionau w sądzie

W ramach sądu ekspresowego chadeka Aleha Aksionowa oskarżono o organizację imprezy masowej i skazano na 15 dni aresztu. Uładzimira Szancowa z AHP przewieziono do aresztu tymczasowego, a jego córka została poinformowana telefonicznie, ze rozprawa nad ojcem odbędzie się jutro.

Bobrujsk

Aktywistka Inha Sudziłowska za udział w niedzielnych protestach została ukarana grzywną o równowartości 600 złotych, a Juryj Hryniawacki za udział w protestach zapłaci równowartość 1470 złotych.

Do jutro została przełożona rozprawa nad działaczką związku zawodowego pracowników zakładów elektronicznych Haliną Smirnową, którą z sali sądu odwieziono do aresztu. Świadkiem oskarżenia przeciwko manifestantce jest naczelnik wydziału ideologii miejskiego komitetu wykonawczego Mikałaj Baliuk (poniżej na drugim planie).

Bobrujski aktywista Białoruskiej Partii Socjalistyczno-Demokratycznej „Hramada” Juryj Hryniawiecki w poczekalni sądu.

Jauhen Waśkowicz, ojciec dwumiesięcznego dziecka, trafił do aresztu na 15 dni.

Czytaj także:

Władze „zniechęcają” studentów do uczestnictwa w protestach

„Reporter Ludowy” z Brześcia skazany na 15 dni aresztu

„Sami nie wiedzą, czego chcą”. Naszego dziennikarza zatrzymały dwa radiowozy

 

Zobacz też
Komentarze