Eksperci: referendum w Rosji najmniej uczciwym głosowaniem od 20 lat

Naukowcy zajmujący się analizą statystyczną przekonują, że dopisanych, czy dorzuconych mogło być ponad 20 milionów głosów popierających zmiany zaproponowane przez władze.

Jak czytamy w portalu Meduza, zgodnie z obliczeniami ekspertów, „za” zagłosowało 65 proc. tych, którzy przyszli do lokali wyborczych (oficjalnie 77,92 proc.). Frekwencja wyniosła 45 proc. (oficjalnie 67,97 proc.). Czyli zmiany poparło nie 53 proc. wszystkich, którzy mają prawo do głosowania, a jedynie 30 proc. Czyli nie 57,7 miliona, a 32 miliony. Ich zdaniem ostatnie referendum w Rosji było najmniej uczciwym głosowaniem od 20 lat

Bez wyboru: cztery sprawdzone metody wyborczego oszustwa w Rosji

Metoda wyborczej analizy statystycznej została opracowana przez rosyjskich uczonych fizyków, socjologów, ekonomistów, jeszcze w 1990 roku. Zwracają oni uwagę na następujące zjawiska, które mogą świadczyć o tym, że głosowanie zostało sfałszowane.

Pierwszym z nich jest duża liczba głosów oddanych za lidera głosowania w lokalach z dużą frekwencją, w porównaniu z tymi komisjami, gdzie była niższa frekwencja. Może to świadczyć o dorzuceniu głosów. Na przykład w Petersburgu na kilkunastu kartach do głosowania kratka „Za” została zaznaczona w identyczny sposób.

Kratki „Za” zaznaczone tym samym charakterem pisma. Fot.: FB Obserwatorzy Petersburga

W tym referendum, w miejscach gdzie frekwencja wynosiła 45 proc., było około 65 proc. głosów za zmianami zaproponowanymi przez władze. Tam, gdzie frekwencja wynosiła jakoby 80-100 proc., poparcie dla zmian było większe i wyniosło od 70 do 100 proc.

Plebiscytowa maskarada zapewniła Putinowi niemal dożywotnie rządy

W jego trakcie wykryto także inną charakterystyczną cechę fałszowania: bardzo mało było komisji, gdzie rezultaty były takie, jak średnia w kraju. Za to istniały dwie duże grupy komisji wyborczych, jak te wspominane wyżej, z dużą frekwencją i dużym poparciem dla lidera i niską frekwencją i małym poparciem.

Zaskakuje też zbieżność wyników w różnych lokalach wyborczych. Tak było na przykład w szalińskim rejonie Czeczenii, gdzie poparcie dla zmian do Konstytucji w 28 komisjach różniło się o 1 promil.

Poparcie dla zmian w Konstytucji w Czeczenii, w rejonie szalińskim. Fot. CKW

Najważniejsza poprawka, którą mieli poprzeć Rosjanie, dotyczyła „wyzerowania” kadencji Władimira Putina. Oznacza to, że będzie on mógł startować w dwóch kolejnych wyborach prezydenckich, w 2024 i 2030 roku.

pp/belsat.eu za Meduza, Gołos

 

Wiadomości