Dziś przedterminowe wybory prezydenckie w Kirgistanie – pokłosie protestów z października

W wyborach prezydenckich weźmie udział 17 kandydatów, a ich faworytem jest Sadyr Dżaparow, który został uwolniony z więzienia podczas jesiennych protestów, a następnie pełnił funkcję premiera i p.o. prezydenta.

Rosyjskojęzyczna redakcja RFI zwraca uwagę, że Sadyr Dżaparow, który od czasu protestów wyrósł na najsilniejszego polityka w kraju i cieszy się największym poparciem w sondażach (64 proc. według grudniowego sondażu Central Asia Barometer), jest krytykowany za nadużywanie w czasie kampanii wpływów w administracji państwowej.

Kirgistan: prezydent już ustąpił, wybory parlamentarne do powtórki

Dżaparow zgromadził też największe środki na kampanię (ok. 500 tys. euro), kilkukrotnie wyprzedzając innych kandydatów. Rosyjska agencja TASS pisze, że widać to na ulicach Biszkeku, gdzie w sobotę, gdy obowiązywała już cisza wyborcza, dominowały plakaty z wizerunkiem Dżaparowa.

RFI wskazuje, że okres spędzony na stanowiskach premiera i p.o. prezydenta (Dżaparow ostatecznie opuścił je, by móc wystartować w wyborach), polityk wykorzystał na budowanie wpływów w strukturach władzy i umieszczanie swych bliskich współpracowników na wysokich stanowiskach.

Rząd w Biszkeku prosi obywateli o wpłaty, aby ratować budżet państwa

Dziś także mieszkańcy Kirgistanu zagłosują też w referendum, w którym wypowiedzą się na temat formy rządów w tym środkowoazjatyckim kraju. Organizację referendum forsował Dżaparow. Promowany przez niego projekt przewiduje znaczne rozszerzenie władzy prezydenckiej. Ostatecznie pomysł ten nie został zrealizowany, ale w niedzielę, równolegle z wyborami prezydenta odbędzie się referendum w sprawie ustroju władzy w państwie (prezydencki czy parlamentarny). Plebiscyt ma mieć – jak zapewniała szefowa Centralnej Komisji Wyborczej – charakter konsultacyjny.

Kirgiski patent na demokrację: od rewolucji do rewolucji

4 października ub.r. w Kirgistanie odbyły się wybory parlamentarne, które opozycja uznała za sfałszowane. Jednym z postulatów oponentów władz była dymisja prezydenta Suronbaja Dżinbekowa. Na fali protestów, których władzom nie udało się stłumić, wyniki wyborów unieważniono, ze stanowiska ustąpił premier, a na jego miejsce parlament wybrał wypuszczonego z więzienia byłego deputowanego Sadyra Dżaparowa. Po ustąpieniu prezydenta i szefa parlamentu Dżaparow został p.o. prezydenta.

Głosowanie odbywa się w ponad 2400 lokalach wyborczych, w tym w 48 za granicą. Druga tura wyborów powinna się odbyć dwa tygodnie po ogłoszeniu wyników pierwszej rundy.

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości