Dziś odbędą się procesy dziennikarzy Biełsatu

Część naszych reporterów, którzy będą dziś sądzeni zatrzymano jeszcze w zeszłym tygodniu.

W Witebsku odbędzie się proces Zmiciera Kazakiewicza, który jest oskarżony o naruszenie zasad organizacji imprez zbiorowych. Zatrzymano go 11 września. Tego samego dnia w Homlu na milicję trafili Andriej Tołczyn i Larysa Szczyrakowa. Oni też staną dziś przed sądem.

Jutro odbędą się procesy Kaciaryny Andrejewej i Maksima Harczanki zatrzymanych w Mińsku w sobotę. Są oskarżeni o naruszenie prawa prasowego i niepodporządkowanie się pracownikom milicji.

Wczoraj także zatrzymano na pewien czas współpracowników Biełsatu Arcioma Lawę i Taccianę Harhałyk. Obydwoje zostali oskarżeni o udział w nielegalnym zgromadzeniu i wypuszczeni, choć u pierwszego z nich skonfiskowano telefon, komputer i samochód. Funkcjonariusze zatrzymali też jego samochód, który ma trafić do ekspertyzy.

Już po zakończeniu Marszu Bohaterów milicja weszła do kawiarni w Mińsku, gdzie zatrzymała fotoreportera Alaksandra Wasiukowicza. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa MSW, przeciwko niemu wszczęto postępowanie o wykroczenie.

Zatrzymanie uczestnika Marszu Bohaterów. Mińsk, 13.09.2020 r. Zdjęcie: Alaksandr Wasiukowicz/belsat.eu

Łącznie na komendy milicji w Mińsku trafiło wczoraj ponad 400 osób. Masowe zatrzymania miały miejsce także w innych miastach – w Grodnie w ręce służb miało trafić do 100 osób. W stolicy milicjant oddał w powietrze strzał ostrzegawczy ze strzelby, gdy nieuzbrojony tłum próbował odbić zatrzymanych – poinformowało MSW.

Niedzielne demonstracje w Mińsku: 400 zatrzymanych, brutalność milicji i strzał w powietrze

pp/belsat.eu

Wiadomości