Dziennikarzowi Kastusiowi Żukouskiemu grozi konfiskata mienia


21 sierpnia ma je opisać komornik sądowy. Powodem wkroczenia komornika są niewypłacone przez dziennikarza grzywny, którymi karano go za współpracę z Biełsatem.

– „Wiszą” na mnie dwie grzywny z artykułu 22.9 kodeksu ds. wykroczeń (tam jest ok. 1000 rubli), a na dziś fizycznie nie mam pieniędzy. Zadzwoniłem do komornika sądowego i wytłumaczyłem, jak wygląda sytuacja. W poniedziałek przyjdą opisywać mienie – powiedział nam Żukouski.

Tysiąc rubli to ok. 2 tys. złotych. A już jutro dziennikarz z Homla ma się stawić na milicji w Lidzie – w celu sporządzenia protokołu dotyczącego wykroczenia z tego samego artykułu, czyli „nielegalnego wyrobu produkcji medialnych”. Tym razem chodzi o wyemitowany na naszej antenie materiał o niskich zarobkach w tym mieście. Z kolei na 23 sierpnia, czyli dwa dni po wizycie komornika, Żukouski dostał wezwanie do sądu w Łojewie, który ma rozpatrywać jego inną sprawę z tego samego artykułu 22.9.

Nasz współpracownik z Homla jest absolutnym rekordzistą pod względem ilości wymierzonych mu grzywien za pracę bez akredytacji. W ciągu ostatnich trzech lat skazywano go 17 razy – na ogólną sumę ponad 6 tys. rubli.

ІІ, belsat.eu

Zobacz też
Komentarze