Dziennikarze Biełsatu zatrzymani podczas Marszu Bohaterów w Mińsku

Podczas dzisiejszych demonstracji w białoruskiej stolicy zatrzymano troje współpracowników Biełsatu: Taccianę Harhałyk, Arcioma Lawę i Alaksandra Wasiukowicza.

Arciom Lawa trafił na komendę milicji już w drugiej godzinie Marszu Bohaterów. Został zatrzymany przez drogówkę, która skonfiskowała mu prywatny laptop i służbowy iPhone, którego używał do relacjonowania demonstracji. Funkcjonariusze zatrzymali też jego samochód, który ma trafić do ekspertyzy. Dziennikarzowi dano do podpisania protokół o popełnieniu wykroczenia – udziale w nielegalnym zgromadzeniu (art. 23.34 KW)

Brutalnie zatrzymana została także Tania Harhałyk, którą także oskarżono o udział w nielegalnym zgromadzeniu. Wieczorem została wypuszczona.

Już po zakończeniu Marszu Bohaterów milicja weszła do kawiarni 1067 w starej części Mińska, gdzie zatrzymała fotoreportera Alaksandra Wasiukowicza. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa MSW, przeciwko niemu wszczęto proces o wykroczenie.

Zatrzymanie uczestnika Marszu Bohaterów. Mińsk, 13.09.2020 r. Zdjęcie: Alaksandr Wasiukowicz/belsat.eu

Łącznie na komendy milicji w Mińsku trafiło dziś ponad 400 osób. Masowe zatrzymania miały miejsce także w innych miastach – w Grodnie w ręce służb miało trafić do 100 osób. W stolicy milicjant oddał w powietrze strzał ostrzegawczy ze strzelby, gdy nieuzbrojony tłum próbował odbić zatrzymanych – poinformowało MSW.

Celem dzisiejszego Marszu Bohaterów były Drozdy – elitarne osiedle pod Mińskiem. Prezydent Alaksandr Łukaszenka rozdaje działki w tej okolicy najbardziej zasłużonym osobom w państwie – urzędnikom, szefom służb, sportowcom i gwiazdom estrady. On sam także ma tam jedną z rezydencji. Droga do Drozdów została odcięta przez duże siły milicji.

Niedzielne demonstracje w Mińsku: 400 zatrzymanych, brutalność milicji i strzał w powietrze

pj/belsat.eu

Wiadomości