Dziennikarze wolnych mediów i korespondent Deutsche Welle oskarżeni w sprawie Biełty


Pauluk Bykouski pod zatrzymaniu w sierpniu 2018 roku. Zdjęcie: dw.com

Białoruski Komitet Śledczy postawił zarzuty dziennikarzom podejrzanym w tzw. sprawie BiełTA. Reporterzy mieli nielegalnie korzystać z dostępu do płatnych treści państwowej agencji informacyjnej, narażając ją na straty finansowe.

Reporterzy i redaktorzy, którzy mieli status podejrzanych w sprawie BiełTA, byli w ciągu ostatnich czterech dni wzywani do Komitetu Śledczego, o czym poinformowało niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ).

Pauluk Bykouski, współpracujący z Deutsche Welle, miał według Komitetu Śledczego narazić agencję BiełTA na straty w wysokości ok. 4 tys. rubli białoruskich (ok. 6,8 tys. zł).

Zarzuty postawiono także piątce pracowników niezależnego portalu informacyjnego TUT.by, reporterce i redaktor naczelnej agencji BiełaPAN. Kwoty, które miała z ich powodu stracić BiełTA, wyniosły od trzech do siedmiu tys. rubli białoruskich.

O wszczęciu postępowania karnego w związku z nielegalnym dostępem do płatnych treści agencji BiełTA Komitet Śledczy poinformował 7 sierpnia. Tego samego dnia rozpoczęły się rewizje w redakcjach BiełaPAN, TUT.by i w mieszkaniach niektórych dziennikarzy.

W sumie w ciągu trzech dni zatrzymano 18 dziennikarzy, niektórzy z nich zostali na kilka dni osadzeni w areszcie w Mińsku.

W obronie dziennikarzy i poszanowania wolności słowa i pracy mediów wystąpiły m.in. Unia Europejska, Rada Europy, MSZ Niemiec, aktywiści praw człowieka i dziennikarze. MSZ Białorusi w oświadczeniu wskazał, że „sprawa nie ma żadnego związku z wolnością słowa i pracy dziennikarskiej”.

Czytajcie również:

pj/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze