Dziennikarki Biełsatu na celowniku władz

Nie ustają represje wobec pracowników niezależnych mediów na Białorusi.

Łarysa Szczyrakowa. Fot.: Łarysa Szczyrakowa / Facebook

Homelska korespondentka Biełsatu Łarysa Szczyrakowa usłyszała wyrok grzywny w wysokości 30 kwot bazowych, czyli 810 rubli białoruskich (1 227 złotych). Dziennikarkę oskarżono o relacjonowanie akcji protestu 30 sierpnia, mimo braku akredytacji. Wpierw jednak, na dwóch różnych komisariatach zostały sporządzone zawiadomienia dotyczące jej rzekomego udziału w demonstracji i dwukrotnie, na ich podstawie, Szczyrakową umieszczono w areszcie. Sąd Rejonowy w Homlu odsyłał dokumenty na milicję, celem ich uzupełnienia, i dopiero za trzecim razem uznano, że dziennikarka nie uczestniczyła w proteście, a go relacjonowała

Od dnia wyborów prezydenckich, 9 sierpnia, Szczyrakowa była sądzona 4 razy. Łącznie w areszcie spędziła tydzień. Sporządzono przeciwko niej 7 aktów oskarżenia.

Mińsk: troje reporterów niezależnych mediów ukaranych aresztem

Jak z kolei poinformowała na swoim koncie na Facebooku współpracująca z Biełsatem fotografka Nowego Czasu Iryna Arachouskaja, w poniedziałek w mieszkaniu jej matki w Mińsku miała miejsce rewizja. Śledcza prokuratury wyjaśniła, że przeszukanie miało związek z oświadczeniem złożonym przez Arachouską przed w Komitecie Śledczym (prokuraturze). Dziennikarka ma status świadka w sprawie o udział w masowych zamieszkach. 11 sierpnia, w trzecim dniu powyborczych protestów, podczas wykonywania służbowych obowiązków Arachouskaja została postrzelona gumową kulą. Stało się to mimo, iż miała na sobie niebieską kamizelkę z widocznym napisem „Prasa”.

– Zgłosiłam to 17 sierpnia i do dnia wczorajszego Komitet Śledczy dokonywał sprawdzenia, a zaraz potem przeprowadził rewizję. Jestem zameldowana u mamy i pewnie dlatego tam przyszli. Z mieszkania nic nie zabrali – twierdzi Arachouskaja.

Dotychczas nie wszczęto sprawy karnej o postrzelenie ani Arachouskiej, ani dziennikarki portalu Nasza Niwa Natalii Łubniewskiej, która doznała obrażeń 10 sierpnia. Co więcej, teraz portalowi grozi surowa grzywna za nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa w miejscu wykonywania obowiązków służbowych. Tymczasem w Internecie dostępne jest video, na którym widać, że funkcjonariusz milicji specjalnie celuje w dziennikarkę.

Współpracownik Biełsatu zatrzymany w Mińsku

md / belsat.eu

Wiadomości