Dywan za najlepszy film. Polsko-białoruska „Summa” doceniona w Estonii


Andrej Kuciła (pierwszy z lewej) po wręczeniu nagród Międzynarodowego Festiwalu Kina Dokumentalnego i Antropologicznego w Parnawie. Zdjęcie z oficjalnej strony festiwalu

Polski film białoruskiego reżysera Andreja Kuciły zdobył główną nagrodę XXXIII Międzynarodowego Festiwalu Kina Dokumentalnego i Antropologicznego w Parnawie.

Jury konkursu doceniło film współpracownika Biełsatu „za najlepsze wykonanie artystyczne i bardzo ważne przesłanie”. Podczas ceremonii wręczenia nagrody głównej Andrej Kuciła otrzymał tradycyjny dywan ręcznie wypleciony przez artystkę ludową.

– To najosobliwszy prezent, jaki kiedykolwiek otrzymałem, naścienny dywan-narzuta – napisał reżyser na swoim Facebooku. – Wyplotła go Christi Kütt według motywów zachodnio-estońskich kołder weselnych.

„Summa” – polski film białoruskich autorów

Głównymi bohaterami „Summy” jest znany polski malarz Andrzej Strumiłło i białoruska artystka Maryja. Malarz mieszka w maleńkiej podlaskiej wsi, wśród psów i koni arabskich, które hoduje. Od śmierci żony prowadzi skromne i samotne życie, maluje i pisze wiersze. Zachwycona jego twórczością Maryja, gdy tylko może porzuca życie przy boku męża w wielkim białoruskim mieście, by przyjechać na Podlasie. Nazwa filmu pochodzi od książki samego Strumiłły.

– Napisał książkę, w której podsumowuje swoją twórczość – powiedział Biełsatowi Andrej Kuciła, gdy wygrał prestiżowy festiwal filmów dokumentalny IDFA w Amsterdamie.

Reżyser Andrej Kuciła: „Na Białorusi nie ma przemysłu filmowego, są tylko pojedyncze przypadki”

Pomysłodawczynią „Summy” jest historyk sztuki Tacciana Biembiel, która została później współautorką scenariusza. Kierownikiem artystycznym filmu jest znany polski dokumentalista Jacek Bławut. Dokument powstał dzięki finansowaniu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Telewizji Polskiej i województwa podlaskiego.

Po pokazach na najważniejszych europejskich festiwalach kina dokumentalnego, „Summę” czeka premiera telewizyjna. Jako jedni z pierwszych będą ją mogli zobaczyć widzowie Biełsatu, który także przyczynił się do powstania filmu.

Jacek Bławut: Białorusini lgną do kina dokumentalnego WYWIAD

dd,pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze