Dyrektor stołecznego radia zrezygnował z pracy wraz z zespołem

Dyrektor radia “Stalica” Ołeh Michalewicz wsparł w ten sposób swój zespół, który wcześniej zwolnił się na znak protestu.

Jak wspomina w rozmowie z portalem Tut.by, po brutalnej pacyfikacji w nocy z 9 na 10 sierpnia, dziennikarze zwrócili się z propozycją, aby porozmawiać na ten temat na antenie. Pismo w tej sprawie zostało skierowane do kierownictwa radia, które je zignorowało.

– Wielu z przyjaciół, znajomych dziennikarzy zostało zatrzymanych. Spędzali noce koło aresztu na Akreścina, bo nie mogli ich znaleźć. Gdy są ranni, bardzo trudno na antenie rozśmieszać ludzi – podkreślił Ołeh Michalewicz.

Dziennikarzom zaproponowano, aby na antenie nie było w ogóle polityki. W efekcie z pracy zrezygnowała większość pracowników: 11 – 12 osób, teraz dołączył do nich dyrektor. Obecnie w radiu “Stalica” można usłyszeć muzykę z przygotowanej wcześniej play listy.

pp/belsat.eu wg tut.by

Wiadomości