Dyktator Turkmenistanu żyje. Autor dezinformacji przeprasza


Фота: turkmenistan.gov.tm

Prezydent Gurbanguły Berdymuchamedow jednak nie umarł podczas urlopu. O jego śmierci poinformował w niedzielę dyrektor Centrum Monitoringu Problemów Euroazjatyckich Asłan Rubajew, który teraz prosi o wybaczenie pomyłki.

– Bardzo się cieszę, że informacja o śmierci Gurbanguły Berdymuchamedowa nie potwierdziła się. Pragnę przeprosić krewnych i bliskich prezydenta, a także wszystkich obywateli Turkmenistanu. Otrzymane wcześniej informacje zostały zaprzeczone przez to samo źródło – napisała Asłan Rubajew na swoim Facebooku.

O śmierci dyktatora urzędnik powiedział w wywiadzie dla radia Goworit Moskwa. Powołał się na informacje od przedstawiciela turkmeńskiego biznesu. Okazało się, że zniknięcie prezydenta z przestrzeni informacyjnej Turkmenistanu związane jest nie z jego śmiercią, ale z ciężką chorobą matki, podają media.

Według portalu Chronika Turkmenistana matka dyktatora Ogułabat Berdymuchamedowa od jedenastu dni przebywa w niemieckiej klinice. Jej stan jest oceniany jako ciężki. Przez cały ten czas turkmeński przywódca nie pojawił się przed kamerami, choć zwyczajnie jego portret jest na pierwszych stronach gazet.

15 lipca państwowe media poinformowały, że prezydent wziął urlop, by pisać nową książkę. Z kolei niezależny turkmeński portal Gundogar powiadomili, że 12 lipca prezydencki samolot wylądował w Niemczech.

Gdy prezydent przez dwa tygodnie nie pojawiał się w mediach, w Turkmenistanie zaczęły krążyć pogłoski o jego śmierci z powodu niewydolności nerek. Taką możliwość potwierdzały także anonimowe źródła w służbach specjalnych państwa. Władze Turkmenistanu przez cały czas zaprzeczają tym pogłoskom.

Media: nie żyje prezydent Turkmenistanu Gurbanguły Berdymuchamedow

Gurbanguły Berdymuchamedow to drugi prezydent niepodległego Turkmenistanu. Jego poprzednik Saparmurat Nijazow wprowadził rządy dyktatorskie na podobieństwo wschodnich despotii. W kraju zapanował kult jednostki, a sam prezydent kazał się nazywać Turkmenbaszą — Ojcem Turmenów. Berdymuchamedow, który pełnił funkcję nadwornego dentysty, przejął władzę po śmierci Nijazowa w 2006 r. i całkowicie przyjął styl rządzenia poprzednika.

Obecny prezydent kreuje się przy tym na pisarza, muzyka, jeźdźca wyścigowego i eksperta we wszelkich zagadnieniach związanych z państwem. Jest to jednocześnie człowiek wyjątkowo przesądny – m.in. zakazał posiadania czarnych samochodów, które mają ściągać nieszczęścia.

Pod jego autorytarnymi rządami kraj tkwi w kryzysie gospodarczym. Mimo eksploatacji złóż naturalnych, ludność żyje w ubóstwie, nie mogąc legalnie emigrować. W związku z drożyzną, brakiem kadr medycznych i leków, Turkmenistanowi grozi też kryzys humanitarny.

Zarobaczony Turkmenistan. Władze ukrywają epidemię

sk,pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze