Dwóch więźniów politycznych w domu po spotkaniu z Łukaszenką

Z aresztu śledczego KGB do aresztu domowego przeniesiono Juryja Waskrasenskiego oraz Dzmitryja Rabcewicza. Decyzja zapadła po sobotnim spotkaniu Alaksandra Łukaszenki z więźniami politycznymi.

Łukaszenka odwiedził areszt KGB

Przedsiębiorcy Juryjowi Waskresenskiemu polecono przygotowanie propozycji zmian w obowiązującej konstytucji Białorusi. Ma się również zająć kwestią wypuszczenia z więzień osób, które „okazały się mniej niebezpiecznymi dla społeczeństwa, niż się pierwotnie wydawało”.

Juryj Waskresenski podczas udzielania wywiadu prorządowym mediom.

Białoruskie kanały telewizyjne wyemitowały wywiady z Waskresenskim, w których stwierdził między innymi, że pozytywnie ocenia gotowość Alaksandra Łukaszenki do podjęcia dialogu. Żona przedsiebiorcy, Alesia Waskresenska, oświadczyła, że jej mąż nie mógł odmówić państwowym stacjom.

– Juryj przebywa w areszcie. Ma poważne kłopoty ze zdrowiem. Brak pomocy lekarskiej w odpowiednim momencie, na przykład zastrzyku z magnezem, może skutkować udarem. Poza tym on się bardzo martwi o swoja rodzinę i boi się, że straci biznes. Myślę, że człowiek, który znajduje się w odosobnieniu od dwóch miesięcy, jest gotów do kontaktu nie tylko ze śledczymi, ale i przedstawicielami mediów, w tym i państwowych. To pozwala mu przypomnieć o sobie i zwrócić uwagę na jego sytuację – oświadczyła żona więźnia portalowi TUT.by.

Dzmitryj Rabcewicz, dyrektor firmy informatycznej PandaDoc, w wypowiedzi dla prorządowych mediów zapowiedział, że będzie dalej prowadził interesy w Parku Wysokich Technologii pod Mińskiem, gdzie, według niego, „stworzono wszelkie warunki, by płacić normalne pensje, rozwijać się i wspólnie budować przyszłość”.

Rachunki PandaDoc zostały odblokowane

md / belsat.eu

Wiadomości