Drugi szturm rezydencji byłego prezydenta: Atambajew poddał się policji

Wideo

Były przywódca Kirgistanu Ałmazbek Atambajew oddał się w ręce policji podczas drugiego szturmu sił specjalnych na jego rezydencję. Wyszedł do policjantów po kilkugodzinnych rozmowach z przedstawicielami MSW.

– Atambajewa wywieźli z terytorium rezydencji funkcjonariusze organów ścigania – powiedział przedstawiciel jego sztabu, cytowany przez agencję TASS.

Lokalne media podają, że wraz z Ałmazbekiem Atambajewem z rezydencji wywieziono dwoje jego współpracowników. Kolumna samochodów z zatrzymanymi wyjechała do Biszkeku objazdem, ponieważ główna droga była zablokowana przez zwolenników byłego szefa państwa.

W operacji w miejscowości Koj Tasz w pobliżu Biszkeku, gdzie znajduje się dom Atambajewa, brało udział około dwóch tysięcy funkcjonariuszy MSW, a dowodził nią szef resortu Kaszkar Dżunuszalijew. Użyto armatek wodnych, granatów hukowych, gumowych kul i gazu łzawiącego, aby złamać czynny opór zwolenników Atambajewa. Wykorzystano również transportery opancerzone.

Lokalne media podały, że zwolennicy Atambajewa odwołali zaplanowaną demonstrację w Biszkeku i pojechali do Koj Tasz. Kunduz Ażibekowa z założonej przez Atambajewa Socjaldemokratycznej Partii Kirgistanu poinformowała, że do miejscowości przybyło ok. 6 tys. zwolenników byłego szefa państwa.

Na miejscu słychać było strzały – donosili korespondenci Radia Swoboda. Ministerstwo zdrowia podało, że do godziny 19 (godz. 15 w Polsce) po pomoc medyczną zwróciło się pięć osób.

Media podają, że w czwartek, tak jak dzień wcześniej, w Koj Tasz są problemy z internetem i łącznością telefoniczną.

Szturm na rezydencję byłego prezydenta przeprowadzono również dzień wcześniej. W starciach policji ze zwolennikami Atambajewa zginęła jedna osoba, a ponad 70 zostało rannych. Komitet Bezpieczeństwa Narodowego Kirgistanu poinformował, że ofiara śmiertelna to funkcjonariusz sił specjalnych. Według resortu zginął on od strzału z karabinu snajperskiego, który miał być oddany ze strony rezydencji Atambajewa.

Ranni i zabity podczas szturmu rezydencji byłego prezydenta Kirgistanu WIDEO

Komitet zaprzecza, jakoby siły specjalne podczas szturmu miały używać ostrej amunicji. Szef komitetu Ozorbek Opumbajew powiedział dziś w parlamencie, że złożył podanie o rezygnację. Nie wiadomo, czy zostało ono przyjęte.

Urzędujący prezydent Suroonbaj Dżeenbekow podczas dzisiejszego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa polecił podjęcie „pilnych kroków”, by podtrzymać w kraju przestrzeganie prawa, bezpieczeństwo i spokój. Prezydent powiedział, że Atambajew, który wcześniej był poszukiwany w charakterze świadka, teraz jest ściganym w związku z „poważnym przestępstwem”.

Po wczorajszej nieudanej próbie zatrzymania były prezydent ogłosił dziś bezterminowy protest. Następnie sztab Atambajewa poinformował o wypuszczeniu sześciu funkcjonariuszy sił specjalnych, przetrzymywanych w rezydencji byłego prezydenta.

Kirgistan: szturm na dom Atambajewa, były prezydent zatrzymany? WIDEO

Parlament na specjalnym posiedzeniu wnioskował dziś o ogłoszenie w kraju stanu wyjątkowego, jednak propozycję odrzucono.

62-letni Atambajew został w kwietniu obciążony przez parlament odpowiedzialnością za domniemane przestępstwa popełnione w czasie sprawowania urzędu w latach 2011-2017. Były prezydent odrzucił jednak wszystkie oskarżenia, twierdząc, że są one motywowane politycznie, i trzykrotnie odmawiał stawienia się na przesłuchanie.

Kirgistan: nowy prezydent szuka „haka” na poprzednika?

cez/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze