Doradca Trumpa: obwód kaliningradzki jest jak sztylet w sercu Europy Zachodniej

Prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA, Robert O’Brien, powiedział w wywiadzie dla niemieckiego dziennika Bild, że Kaliningrad stał się „sztyletem w sercu Europy Zachodniej”, ponieważ Rosjanie postanowili rozmieścić tam „ogromną liczbę pocisków i broni”.

Według doradcy Donalda Trumpa obwód kaliningradzki mógłby odgrywać zupełnie inną rolę, biorąc pod uwagę jego położenie geograficzne „mógłby się tam rozwijać „wspaniały handel, turystyka i wymiana społeczna między Rosją a Zachodem”.

– Niestety Rosja uczyniła z niej zamkniętą bazę wojskową pełną zaawansowanych technologicznie broni i pocisków. Cała sytuacja w Kaliningradzie jest straconą szansą dla Rosji i Europy i jest bardzo niefortunna — powiedział doradca prezydenta USA.

Wywiad z Robertem O’Brienem poświęcony był przyczynom amerykańskiej decyzji o wycofaniu się z Traktatu o Otwartych Przestworzach, ogłoszonej 21 maja przez Prezydenta USA.

Doradca prezydencki podkreślił, że wbrew umowie Stany Zjednoczone „nie były w stanie wykonywać lotów nad obwodem kaliningradzkim”, gdyż miały to utrudniać rosyjskie władze.

Doradca Donalda Trumpa stwierdził również, że Rosjanie wbrew założeniom traktatu również chętnie monitorowali rządowe obiekty cywilne takie jak np. Biały Dom, posiadłość prezydencka w Camp David, czy nawet klub golfowy Bedminster, który czasami odwiedza amerykański prezydent.

Według O’Briena celem Rosji, a przedtem Związkiem Sowieckiego jest wbicie klina między Stanami Zjednoczonymi a ich sojusznikami, Europą Zachodnią i Wielką Brytanią. Jednak, jego zdaniem, nie jest to możliwe, gdyż kraje po obydwu stronach Atlantyku podzielają te same wartości demokratyczne, wyznają w praworządność i wierzą w wolność.

– Jesteśmy świadomi, że istnieją różne poglądy na temat tego traktatu po obu stronach Atlantyku i szanujemy te poglądy.

Przypomniał również, że Rosjanie złamali również zdaniem USA traktat o rakietach średniego zasięgu INF, budując właśnie pociski jądrowe tego typu.

Fakt, że Rosja nałożyła ograniczenia na loty inspekcyjne nad terytorium obwodu kaliningradzkiego, a także w pobliżu granicy z Gruzją – stwierdził wcześniej sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Ponadto amerykański sekretarz stanu Mark Pompeo podkreślił, że dane uzyskane na mocy traktatu o otwartym niebie w Rosji są wykorzystywane do naprowadzania broni na obiekty infrastruktury w USA i krajach NATO w Europie.

Moskwa negatywnie przyjęła zapowiedzi wycofania się USA z traktatu. Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow zauważył, że oświadczenie Pompeo wywołało „homerycki śmiech w moskiewskich ministerstwach i sztabach”.

Białoruś woli, by USA pozostały w traktacie o otwartych przestworzach

jb/belsat.eu

Wiadomości