Doradca rosyjskiego prezydenta: putinizm to ideologia przyszłości


Władisław Surkow, fot wiki

Władisław Surkow – kremlowska szara eminencja – jest przekonany, że polityczna machina stworzona przez Putina dopiero się rozkręca, a stworzony przez niego system przetrwa wieki.

W artykule „Długie państwo Putina” opublikowanym w gazecie Niezawisimaja Gazieta Surkow dowodzi, że wraz z przyjściem do władzy Władimira Putina, Rosja zrezygnowała z „iluzji wyboru” i „importowanych chimer” politycznych.

Rosja jego zdaniem „wróciła do swojego jedynego możliwego stanu: wielkiej i powiększającej się i zbierającej ziemie wspólnoty narodów”. Rosja według autora artykułu miała już do czynienia z państwami Iwana III, Piotra I, Lenina – a obecnie Putina. Surkow porównuje system panujący obecnie Rosji do systemów V Republiki Francuskiej powołanej przez gen. Charlesa de Gaulle’a czy attaturkowskiej Turcji, które przeżyły swoich twórców.

A w takim państwie zadaniem wszystkich instytucji władzy jest zapewnienie „kontaktu opartego na zaufaniu i współpracy pomiędzy władcą i obywatelami” – twierdzi autor. Konfrontuje on taki polityczny system z systemem „głębokiego państwa” panującym jego zdaniem na Zachodzie, który „zabija, manipuluje i przekupuje”.

W Rosji tymczasem wszystko odbywa się „na widoku”, co może być atrakcyjne – przekonuje Surkow. Choć jego zdaniem Rosjanie na razie imitują pewne Zachodnie rozwiązania, by ten się ich nie bał.

– Państwo u nas nie dzieli się na głębokie i zewnętrzne, ono jest budowane jako całość, we wszystkich swoich przejawach jako państwo zewnętrze. Najbrutalniejsze konstrukcje jego struktury siłowej pojawiają się od razu na fasadzie, nie są przykrywane jakimiś zbędnymi elementami architektonicznymi. Biurokracja nawet jak kombinuje, robi to nie całkiem porządnie, jakby wychodząc z założenia, że i tak „wszyscy wszystko rozumieją”

Surkow uważa, że w Rosji nie ma „głębokiego państwa”, jest natomiast „głęboki lud”, który jest niedostępny badaczom społecznym i nie działa na niego agitacja polityczna – jednak nie można powiedzieć, że jest naiwny. I jego zdaniem to sprawia, że rosyjski system jest „niezbyt wyrafinowany, ale uczciwszy”.

Narody krajów zachodnich dzięki temu coraz częściej szukają w rosyjskim systemie inspiracji, gdyż opiera się on na „zaufaniu”, a nie jak na Zachodzie – na braku zaufania i krytyce. Choć, jak autor zauważa, w Rosji obywatele ufają jedynie władcy. Jednak jest to coś więcej niż jedynie wiara „w dobrego cara”. Autor porównuje charakterystykę rosyjskiego władcy do opisu Boga daną przez Einsteina: że „jest przebiegły, ale nie złośliwy”.

Moskiewskie wiedźmy zaczarowały Putina i przeklęły wrogów Rosji

– Nasze państwo w nowym wieku czeka długa i pełna chwały historia. Ono nie ulegnie zniszczeniu. Będzie postępować po swojemu, zdobywać i utrzymywać najważniejsze miejsca w najwyższej lidze geopolitycznej walki. Z tym prędzej czy później będą musieli się pogodzić wszyscy ci, którzy domagają się, by Rosja „zmieniła swoje zachowanie”. Im się przecież jedynie wydaje, że mają wybór – konstatuje autor tekstu.

Władisław Surkow jest oficjalnie pomocnikiem prezydenta ds. Abchazji i Płn. Osetii. Jednak wielu ekspertów uważa go za jednego autorów i wykonawców rosyjskiej polityki wobec Ukrainy i szarą eminencję w otoczeniu Putina. Jest on np. autorem pojęcia „suwerennej demokracji”, czyli systemu politycznego, w którym wybory wygrywa jedynie polityk wskazany przez władzę. Surkow znalazł się na liście osób objętych sankcjami za jego zaangażowanie w konflikt na Ukrainie. Jest znany z wielu koncepcji intelektualnych. Niedawno dowodził na przykład, że dopuszczenie kobiet do władzy oznacza upadek Zachodu.

Rzecznik prasowy Putina Dmitrij Pieskow publicznie oświadczył, że z jego najnowszym artykułem osobiście zapozna się sam Władimir Putin.

Doradca Putina: Matriarchat to oznaka zmierzchu Euroameryki

jb/belsat.eu

 

Zobacz też
Komentarze