Donbas: wojna zaburza rozwój dzieci

Trwający od 2014 r. konflikt w Donbasie zostawia po sobie ślad na dzieciach, bywają zamknięte, jest też dużo zaburzeń ze spektrum autyzmu – stwierdziła w rozmowie z PAP Hałyna Tatarenko z ośrodka dla dzieci ze szczególnymi potrzebami we wsi Ołeksandriwka w ukraińskim Donbasie.

– Konflikt zostawił po sobie ślad. Wydaje się, że przeżywają to tylko dorośli, ale w przypadku dzieci te emocjonalne przejścia też odgrywają swoją negatywną rolę – powiedziała Tatarenko w leżącej niedaleko Słowiańska Ołeksandriwce.

Jak twierdzi, dzieci z terenów przyfrontowych w porównaniu z dziećmi z innych obwodów są bardziej zamknięte w sobie, a wiele z nich dzieci ma zaburzenia ze spektrum autystycznego.

– A dzisiaj mieliśmy taki przypadek: przyszła mama, która w ósmym miesiącu ciąży, w czasie działań zbrojnych, urodziła dziecko. Poród odbierał chirurg. Teraz dziewczynka ma sześć lat, boi się nawet wybuchu petardy, boi się dźwięków samolotów i helikopterów. Stres został przekazany dziecku – opowiedziała.

Ośrodek, na czele którego stoi Tatarenko, jest przeznaczony dla dzieci ze szczególnymi potrzebami. Pracuje w nim m.in. psycholog, logopeda, nauczyciel rehabilitant. Trudno jednak o kadry, gdyż we wsi nie ma specjalistów, a z miasta fachowcy nie chcą dojeżdżać, ponieważ wynagrodzenie jest niskie – zwróciła uwagę szefowa centrum. Specjalista w ośrodku otrzymuje ok. 7 tys. UAH brutto (ok. 910 zł brutto).

O wpływie konfliktu na dzieci mówiły też rozmówczynie PAP w sąsiednim obwodzie ługańskim.

– Obserwujemy, że konflikt wpływa na emocjonalny stan mieszkańców miejscowości leżących wzdłuż linii frontu, w tym dzieci – oznajmiła Ołeksandra Łytwynenko z przedstawicielstwa UNHCR na Ukrainie.

Opowiedziała przy tym historię ze wsi Łopaskyne, gdzie kobieta urodziła dwoje dzieci w czasie działań zbrojnych; u obojga z nich obserwowany jest opóźniony rozwój, w tym problemy z rozwojem mowy.

Polska wspiera Ukrainę w walce z epidemią gruźlicy WIDEO

Wiele gospodarstw, szczególnie w oddalonych, trudno dostępnych wsiach, jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej, zwłaszcza dotyczy to gospodarstw samotnych matek, osób wewnętrznie przesiedlonych (z terenów kontrolowanych przez separatystów) – powiedziała PAP Switłana Kluczewska z projektu Jedzenie na Kółkach.

– To jest bardzo smutny obraz – oceniła.

W ramach projektu codziennie rozwożone są kompleksowe obiady dla dzieci w kilkudziesięciu potrzebujących rodzinach w obwodzie ługańskim.

– Są to gotowe posiłki, by rodzic nie musiał już nic z nimi robić, tylko podgrzać – podkreśliła.

Na inny aspekt wpływu konfliktu na dzieci w regionie – światopoglądowy – zwrócił natomiast uwagę dyrektor szkoły podstawowej w Ołeksandriwce Mychajło Zacharow.

– Wtedy były całkiem inne poglądy na przykład w sprawie Rosji, teraz są całkiem inne. Dzieci stały się bardziej patriotycznie nastawione, opowiadają się za obroną i interesami Ukrainy i jej niezależnością. Chcą śpiewać hymn państwowy – podkreślił dyrektor placówki, leżącej około 70 kilometrów od linii frontu.

jb/ belsat.eu wg PAP

Wiadomości