„Czynnik ludzki” przyczyną wybuchu magazynu amunicji na Syberii WIDEO


Przybyły specjalnie na miejsce katastrofy gen. Dmitrij Bułgakow, wiceszef rosyjskiego MON potwierdził, że pożar i eksplozja arsenału we wsi Kamionka mogły być efektem działań ludzkich. Miejscowi uważają, że przyczyną eksplozji nie był pożar.

Korespondent Komsomolskiej Prawdy dowiedział się, że amunicja przechowywana w magazynach była przeznaczona do utylizacji. Jedna z mieszkanek Kamionki, pracująca w bazie wojskowej, opowiedziała mu, że składy były „częściowo porzucone” i w środku nie było nawet elektryczności. Zatem, jej zdaniem, nie mogło dojść do krótkiego spięcia. Kobieta uważa, że wybuch to nie efekt pożaru, ale np. upuszczenia pocisku podczas transportu.

Jak informuje agencja RIA, ustały już wybuchy amunicji i do gaszenia trwającego pożaru mogą przystąpić samoloty Ił-76. Wybuchające pociski wywołały również wczoraj pożar 5 km od płonącego magazynu.

W poniedziałek w rejonie aczyńskim w Kraju Krasnojarskim na Syberii wprowadzono stan wyjątkowy w związku z pożarem i wybuchami w składzie amunicji. Według danych agencji informacyjnej RIA Nowosti 12 osób zostało rannych w wyniku eksplozji, a jedna została uznana za zaginioną.

W promieniu 30 km od bazy wojskowej zamknięto przestrzeń lotniczą. Interfax, powołując się na portal FlightRadar24, pisze, że wcześniej, już podczas pożaru, nad miejscem zdarzenia przeleciały dwa samoloty pasażerskie. Jak podaje agencja TASS, okolice miejsca katastrofy opuściło 16,5 tys. osób, po zarządzeniu przez władze ewakuacji. Ministerstwo obrony poinformowało, że do walki z pożarem wysłano 14 robotów. Skierowano także dwa pociągi gaśnicze.

jb/belsat.eu wg PAP, tass.ru, kp.ru ria.ru

Zobacz też
Komentarze