Czy były minister zdrowia „uzdrowi” Grodzieńszczyznę? Łukaszenka mianował nowego szefa regionu

Uładzimir Karanik podczas protestów lekarzy w Mińsku. Zdj. TK / Vot-tak.tv / Belsat.eu

Prezydent, który w ostatnich dniach zaczął wprost straszyć perspektywą oderwania Grodzieńszczyzny od Białorusi, dziś dokonał tam kadrowej czystki.

– Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka podjął decyzję o mianowaniu Uładzimira Karanika, który dotąd kierował ministerstwem zdrowia na stanowisko gubernatora obwodu grodzieńskiego – informuje państwowa agencja BiełTA. – Kandydaturę zaproponował podczas spotkania z w Grodnie z deputowanymi do Rady Obwodowej. Deputowani zagłosowali za przyjęciem tej nominacji.

Położone 20 km od granicy z Polską Grodno było jednym z wielu miast, w których po ogłoszeniu sfałszowanych wyborów prezydenckich wybuchły masowe protesty mieszkańców. Jednak przy tym jednym z nielicznych, gdzie władze ustąpiły i przystały na część żądań demonstrantów. W Grodnie zezwolono m.in. na zgromadzenia, a ich uczestnikom pozwolono też występować w lokalnych mediach.

Dymisja Łukaszenki i uwolnienie „politycznych”. Grodno stawia postulaty

Odpowiedzią Alaksandra Łukaszenki była seria oskarżeń, że miastu grozi interwencja obcych sił, a w mieście są już wywieszane polskie flagi. Na Grodzieńszczyznę ściągnięto dywizję powietrznodesasntową z Witebska i zarządził manewry wojskowe przy granicy z Polską i Litwą.

Dziś sam odwiedził region. Najpierw był w jednostce wojskowej, gdzie polecił ministrowi obrony i dowódcy Zachodniego Dowództwa Operacyjnego podjęcie wszelkich starań, by „ochronić przede wszystkim zachodnią perłę Białorusi z centrum w Grodnie”. Potem spotkał się z mieszkańcami cywilnymi władzami Grodzieńszczyzny, gdzie przeprowadził kadrową czystkę.

Łukaszenka zarządził obronę Grodna

Mianowany dziś na szefa obwodu Uładzimir Karanik wcześniej sprawdził się jako minister zdrowia. Podczas walki z pandemią wtórował oficjalnej retoryce Alaksandra Łukaszenki, że koronawirus nie stanowi żadnego zagrożenia, a w ostatnich dniach „wsławił się” ostrą krytyką lekarzy broniących uczestników pokojowych protestów katowanych przez siły bezpieczeństwa. Szef resortu nazwał protest medyków „wyreżyserowanym przedstawieniem”.

Minister zdrowia przyznaje: “Byli zabici”. Lekarze odpowiadają: “Hańba!”

cez/belsat.eu

Wiadomości