Czeskie media: zlikwidowano siatkę rosyjskich agentów


Zlikwidowano siatkę szpiegowską, która pod przykrywką dwóch firm komputerowych działała w Pradze i w skład której wchodzili rosyjscy agenci z czeskim obywatelstwem – poinformował tygodnik Respekt, powołując się na własne źródła. Siatka m.in. dokonywała ataków hakerskich.

Autorem tekstu jest dziennikarz śledczy Ondřej Kundra, tegoroczny laureat jednego z najważniejszych wyróżnień dla czeskich dziennikarzy – nagrody Ferdinanda Peroutki. Tematyką rosyjskich tajnych służb zajmuje się od lat.

Tytuł materiału w tygodniku Respekt. Źródło: respekt.cz

Kundra napisał, że kulminacja działań czeskich służb przeciwko rosyjskiej siatce przypadła na początek 2018 r. W tym czasie została zatrzymana grupa Rosjan, także tych, którzy w przeszłości uzyskali czeskie paszporty. Operacja przeciwko szpiegom z FSB (Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej) trwała kilka lat.

Zdaniem Kundry, kamuflaż dla grupy miały stanowić dwie prywatne firmy komputerowe w Pradze, do których specjalistyczny sprzęt dostarczany był samochodami z rosyjską rejestracją dyplomatyczną, a pracujący tam szpiedzy zajmowali się działalnością hakerską.

Według autora siatka współpracowała z podobnymi grupami w innych krajach.

– Ataki prowadzili w sposób skoordynowany, także przeciwko celom za granicą – napisał Kundra.

Powołując się na rosyjskie źródła Kundra twierdzi, że Rosjanie po zdemaskowaniu opuścili terytorium Czech.

– Tymi, którzy maja czeskie obywatelstwo, nadal zajmuje się policja. Nikomu nie postawiono zarzutów, policja sprawdza, czy współpracując z obcym rządem nie dopuścili się zdrady – napisał.

Czechy oskarżają GRU i FSB o cyberataki na swoje ministerstwa

Kundra zauważył, że „nie wiadomo, ile osób musiało wyjechać z Czech, ile zostało i czy nadal tutaj są”. Przypomniał, że media wielokrotnie zwracały uwagę na fakt, że w przeszłości niektórzy Rosjanie dostawali obywatelstwo w niejasnych okolicznościach. Od 1993 r. obywatelami czeskimi zostało 4764 Rosjan. W 2018 r. mieszkało w Czechach 38 223 obywateli rosyjskich.

Według dziennikarza informacje o działaniach służb przeciwko grupie Rosjan trafiły do wiadomości publicznej po tym, gdy prezydent Miloš Zeman wielokrotnie krytykował Informacyjną Służbę Bezpieczeństwa (BIS), zarzucając jej, że przesadza w ocenie zagrożenia ze strony rosyjskich szpiegów.

Prezydent – przypomniał Kundra – twierdził, że nawet gdyby takie zagrożenie istniało, to BIS nie byłaby w stanie się mu przeciwstawić.

– Znawcy kulis działania służb tłumaczą to staraniem urzędu prezydenta o pozbycie się niewygodnego dla Rosjan szefa BIS Michala Koudelki, co zmusiło tajną służbę do przynajmniej częściowego ujawnienia kart – napisał Kundra.

cez/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze