Czekoladki bez cukru. O czym doradca Trumpa rozmawiał z Łukaszenką?


Prawa człowieka i nierozprzestrzenianie broni oraz nowa rzeczywistość geopolityczna w regionie. Tak oficjalnie sformułowano tematy rozmowy doradcy prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego z prezydentem Białorusi.

– Nie rozwiązaliśmy problemów, ale ważne, że mieliśmy możliwość rozmowy – mówił doradca Donalda Trumpa po spotkaniu w Mińsku.

John Bolton przyznał, że istnieją „istotne trudności” w relacjach dwustronnych między Waszyngtonem a Mińskiem – w tym w kwestii praw człowieka i nierozprzestrzeniania broni. Drugim tematem była nowa geopolityczna rzeczywistość w regionie, z którą, jak stwierdził amerykański polityk, „musimy się liczyć i współdziałać”.

– Nie rozstrzygnęliśmy tych problemów, ale bez takich rozmów ich rozwiązanie nie jest możliwe – stwierdził doradca amerykańskiego prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego po spotkaniu z Alaksandrem Łukaszenką.

„Rozpocząć relacje od nowa”. Propozycja Łukaszenki dla Amerykanów

Pytany przez dziennikarzy o zagrożenia dla białoruskiej niepodległości Bolton ocenił, że najważniejsze jest to, czego chce białoruski naród, a jego zdaniem – ludzie na Białorusi „ciągle chcą niepodległości”.

Doradca Donalda Trumpa powiedział, że tematem rozmów nie były kwestie przywrócenia ambasadorów w placówkach dyplomatycznych obu krajów. Od 2008 r. ambasada USA w Mińsku funkcjonuje bez ambasadora. Doprowadzenie do odwołania ówczesnej ambasador i redukcji obsady placówki było odpowiedzią Mińska na sankcje USA.

Strona białoruska starała się podkreślić ciepły i przyjazny klimat spotkania. Państwowa telewizja szczegółowo pokazała upominki, które za pośrednictwem Boltona białoruski przywódca przekazał prezydentowi i pierwszej damie USA. Donald Trump dostał od Alaksandra Łukaszenki pamiątkowy kordzik, a Melania Trump – wyroby z białoruskiego lnu.

Wyroby z lnu dla Melanii Trump. Źródło TV ONT

– Proszę przekazać to Melanii, bo ona ma co nieco wspólnego ze słowiańskim lnem – rozporządził się gospodarz spotkania, nawiązując do tego, że pierwsza dama jest z pochodzenia Słowenką. – A to proszę wręczyć swojemu prezydentowi.

Kordzik dla Donalda Trumpa. Źródło: TV ONT

Sam Bolton dostał od Łukaszenki pudełko czekoladek bez cukru oraz czekoladę z partii wyprodukowanej specjalnie z okazji niedawnych II Igrzysk Europejskich, które odbyły się w Mińsku. A do tego album „Dziedzictwo Białorusi”.

Czy wizyta doradcy Trumpa w Mińsku to sygnał dla Moskwy?

ii, cez/belsat.eu wg PAP, inf.wł

Zobacz też
Komentarze